Jordan Farmar zgodził się na ofertę New Jersey Nets opiewająca na 12 mln $ za 3 lata gry i od nowego sezonu będzie zawodnikiem Siatek. Pozostaje zatem życzyć młodemu rozgrywającemu szczęścia w nowym miejscu.
Farmar został wybrany drafcie 2006 roku z 26 numerem przez Lakersów. Przed nim zostali wybrani m.in. Shannon Brown oraz Adam Morrison ale i Rajon Rondo. Jordan utrzymał się w składzie i przeglądając listę graczy z tamtego naboru Farmar był najlepszą opcją. Żaden rozgrywający wybrany później nie zakotwiczył się w lidze na dłużej niż rok czy dwa. Zatem znowu należą się brawa Mitchowi Kuptchakowi, za to że wyłowił tego zawodnika.
Jordan nie mógł nigdy rozwinąć skrzydeł w Lakers i trochę żal, że Jackson w jego debiutanckim sezonie dał mu szansę dopiero w ostatnim spotkaniu sezonu regularnego, kiedy to zajął miejsce zawodzącego na całej linii Smusha Parkera. Kto wie jak potoczyłaby się kariera Farmara, gdyby wtedy został starterem od początku kosztem Patrkera.
Rok później pozyskaliśmy już Fishera i rozwój Jordana zatrzymał się na drugim sezonie, w którym rzucał 9 punktów na mecz na najlepszych % w karierze. Był wtedy częścią najlepszej ławki rezerwowych w lidze (Vujacic contract year, Ronny Turiaf, zdrowy Walton). Ostatnie dwa sezony to spadek formy rozgrywającego, choć trzeba przyznać, że miał momenty także w Playoffs czy Finałach, kiedy ręce same składały się do oklasków, jak choćby podczas pamiętnego dunku nad KG z meczu nr 6. Dał też sporo w defensywie, rzucał się do bezpańskich piłek i trafiał trójki.
Ja oprócz hustlingu i niesamowitych dunków, którymi często podrywał zespół zapamiętam go także z trafianych buzzer beaterów na zakończenie pierwszej i trzeciej kwarty. Robiłto niesamowicie często.
Przyszedł jednak czas na rozstanie. Farmar mówił już o tym po zakończeniu sezonu, iż pora na zmiany. Podobnego zdania był sztab trenerski Lakers i myślę, że rozstanie będzie z korzyścią dla obydwu stron.
Jordan, dziękujemy ci za te 4 lata gry. Miałeś spory wkład w 2 tytuły mistrzowskie, teraz pora na krok naprzód w twojej karierze. Powodzenia w New Jersey!
W Lakersach nie bardzo potrzeba rozgrywających typu Farmar, więc dobrze się stało. Chłopak będzie teraz odgrywał większą rolę. Zobaczymy jak potoczy się jego kariera w nowym zespole ; ] Jak już autor napisał to i ja się dopisuje : Powodzenia ! ;]
Farmar zawsze był ok :):). ale niestety to było do przewidzenia i nie dziwi mnie ta informacja. Farmar sam mówił że chce odejść, a my podpisaliśmy Blake'a i teraz jeszcze Fishera trzeba. wiec dla niego raczej nie było by miejsca w składzie. Farmar dużo gadał, że chciałby pełnić większą rolę w drużynie. cóż nie wydaje mi się by był nawet sixth manem w nets:P:P, a co dopiero S5. Chyba nie myśli, że wygryzie Harrisa ze składu:P:P. Ale good luck Jordan i dzieki za wszystko:P:).