Od pośmiewiska do ... właśnie, czego?
Przebudowany od podstaw klub niczym nie przypomina chłopców do bicia z ostatnich sezonów NBA. Monolitu jednak nie da się stworzyć w przeciągu jednego i to jak krótkiego sezonu, ale 66 meczów powinno wystarczyć na zakwalifikowanie się do play-off. Niewątpliwie Clippers zyskali też sporo dzięki
Davidowi Sternowi. Zablokował on transfer Chrisa Paula z New Orleans Hornets do Lakers, a następnie zgodził się na przenosiny Amerykanina do lokalnych rywali. Idealnie uzupełnił on parę DeAndre Jordana i Blaka Griffina. To może nie jest drużyna na miarę mistrzostwa NBA w tym roku, ale na pewno stać ich będzie co najmniej na półfinał Konferencji Zachodniej. Faworytem pozostają jednak Los Angeles Lakers.
Play-Off bardzo możliwe
Obie ekipy dzielą w tabeli Konferencji Zachodniej 4 miejsca. Lakers wygrali 9 razy przy 4 porażkach. Clippers mają 5 zwycięstw a pokonani z parkietu schodzili 3 razy. W Pacific Divison Los Angeles okupuje dwie pierwsze pozycje. Clippers ostatnio pokonali samych Miami Heat po dogrywce 95-89. Chris Paul zdobył 27 punktów i przyćmił samego LeBrona Jamesa, autora czterech oczek mniej. Caron Butler i DeAndre Jordan przebywali na parkiecie odpowiednio 42 i 39 minut, zdobywając w tym czasie po 20 punktów. Warto zwrócić uwagę na to, że ich rezerwowi zdobyli łącznie 8 punktów, podczas gdy zmiennicy Bryanta i spółki w meczu z Cavaliers tylko 4.
Rywale zza przysłowiowej miedzy szaleją, ale czas z tym skończyć
Nie chodzi tu bynajmniej o pozycję w tabeli, która przemawia na korzyść Jeziorowców, ale o 2 mecze przedsezonowe i 2 porażki Lakers. Dotkliwe porażki. 95-114 i 103-108 chwały nie przynoszą. 19 grudnia po stronie LAL najczęściej punktował Bryant (22) a 2 dni później Andrew Bynum (26). Liderem wśród zbierających był Bynum (11 i 12 zbiórek) a najwięcej asyst zaliczył Derek Fisher. Poprzedni sezon to za to absolutna dominacja Lakers i tradycyjne porażki bez walki Clippers. Na 4 mecze Jeziorowcy wygrali 3. Czwarty nieznacznie przegrali. Historia zdecydowania przemawia za podopiecznymi Mike'a Browna.
Kontuzje i inne absencje
Tutaj zdecydowaną przewagę w liczbie nieobecnych mają goście dzisiejszego meczu. Kobe gra z kontuzjowanym nadgarstkiem a Pau Gasol ze zwichniętym barkiem. Wcale nie wystąpi Steve Blake. Złamanie chrząstki łączącej żebro z mostkiem wyklucza go z gry na prawie miesiąc. W meczu z Cavaliers nie zagrał Metta World Peace. Nie było to spowodowane decyzją trenera, ale problemami ze ścięgnem Achillesa. Nie jest do końca pewny jego występ dzisiejszej nocy. W barwach rywali Eric Bledsoe ma problemy z łąkotką boczną.
Składy:
Lakers: Clippers:
#9 Matt Barnes SF #5 Caron Butler
#16 Pau Gasol PF #32 Blake Griffin
#17 Andrew Bynum C #6 DeAndreJordan
#24 Kobe Bryant SG #1 Chauncey Billups
#2 Derek Fisher PG #3 Chris Paul
Początek spotkania w Staples Center o godzinie 4.30 czasu polskiego.
|