Chwila odpoczynku
Po szaleńczym początku sezonu będziemy musieli przywyknąć do gry nie co 2, ale co 3 lub nawet 4 dni. Mecze back-2-back Lakersom nie wychodziły w tym sezonie. Dość powiedzieć, że na 6 tego typu serii dwie wygrane odnieśli tylko w jednej z nich. Zwycięstwo będzie bardzo potrzebne, by nie przygotowywać się do meczu z Los Angeles Clippers z nożem na gardle. 3 porażki z rzędu nie zdarzyły się od końca ubiegłego sezonu zasadniczego. Tam w dniach 3-10 kwietnia seria pięciu porażek z rzędu brzemienna w skutkach nie była. 2. miejsce w Konferencji Zachodniej było prawie pewne już wcześniej.
Rywal w NBA Finals 2000
W finale Konferencji Wschodniej New York Knick ulegli graczom z Indianapolis. Na Zachodzie z Lakersami przegrali Portland Trail Blazers. Szanse na tytuł w Mieście Aniołów były już rok wcześniej, ale wpadka z San Antonio Spurs pogrzebała nadzieje. Do 2008 roku były to ostatnie finały, w których spotkały się ekipy zwycięskie w sezonie zasadniczym w obu konferencjach.
Pierwszy mecz to absolutna dominacja Los Angeles Lakers. 7 czerwca pokonali rywali 114-87. Taką, a nie większą stratę Pacers zawdzięczają Austinowi Croshererowi. Shaquille O'Neal zdobył 43 punktów i miał 19 zbiórek. 2 dni później mecz był bardziej wyrównany. Lakersi wygrali 111-104 a kolejną "40" zaliczył Shaq. 11 czerwca z powodu kontuzji kostki nie zagrał Kobe Bryant i jego drużyna przegrała 100-91. 4. mecz tych zespołów i rzut w ostatniej sekundzie Reggiego Millera nie dał zwycięstwa w dogrywce. 120-118 dla LAL Kolejne spotkanie lepiej zaczął team z Central Division. 28-39 po pierwszej kwarcie i 45-64 po drugiej dla przyjezdnych z Indiany. Na koniec pogrom 87-120. Sytuacja po Game 5. to 3-2 dla Lakers. Ostatni mecz odbył się w Indianapolis. W połowie meczu Jeziorowcy przegrywają trzema punktami. Po 3. kwarcie strata powiększa się o kolejne 2. Ostatnie 12 minut to już popis duetu Kobe-Shaq i ostateczne zwycięstwo 116-111. Lakers po raz 12 zostali mistrzami NBA.
Ostatnie 13 sekund 6. meczu.
Nadal groźni
W kolejnym sezonie mistrzowskim goście nie mieli żadnych szans przegrywając 118-96 i 122-99 . W obu spotkaniach brylował Kobe zdobywając łącznie odpowiedni 24 i 29 punktów. Rok następny przyniósł nam porażkę z Pacers 92-95 w Staples Center. Kobe Bryant rzucił 41 punktów, Pau Gasol miał 12 zbiórek a Derek Fisher 5 asyst. Był to trudny okres, jedyna taka seria przed kwietniową złą passą. Rewanż 15 grudnia nie pozostawił złudzeń o jakie cele będą się biły oba zespoły. 31 punktów Bryanta załatwiło sprawę. Lakers wygrali 109-94. Indiana Pacers zakończyli rozgrywki sezonu zasadniczego na 8. miejscu. W Play-Off trafili na Chicago Bulls przegrywając 4-1, a w poszczególnych spotkaniach 104:99, 96:90, 84:88, 89:84 i 116:89.
Zespół z ambicjami
W tym składzie próżno szukać ludzie pokroju Reggie'go Millera, najlepszego w historii gracza Pacers. Urodzony w Riverside gracz zakończył sportową karierę w 2005 roku. Obecnie komentuje mecze dla stacji TNT. Teraz gracze stanowią wszak kolektyw, który w tym sezonie pokonał między innymi Boston Celtics 97-83. W tamtym pojedynku nie istniał, przymierzany przez niektóre bulwarówki do Los Angeles Lakers, Paul Pierce. Urodzony w LA gracz trafił wtedy tylko 3 z 17 oddanych rzutów, popełnił też 5 strat. Ostatnio klub z Indianapolis pokonał Golden State Warriors. Danny Granger rzucił 26 oczek, Roy Hibbert miał 16 zbiórek, a najwięcej asyst 25-letni Darren Collison (9). Ta trójka stanowi o sile zespołu z Conseco Fieldhouse.
Piąci na Wschodzie
Jeżeli dziś miałby zakończyć się sezon, to Pacers czekały by arcytrudne Play-Offy. Rywalem - Miami Heat. 5. miejsce w konferencji, 10 zwycięstw i 4 porażki. 68% wygranych spotkań. Lakers to również 10 wygranych, ale i aż 7 porażek. 58% zwycięstw w tym większość przed własną publicznością. Na papierze nieco większe szanse mają goście.
Warto wspomnieć, że w latach 2002-2006 w Indiana Pacers występował Metta World Peace, ówczesny Ron Artest. Przed sezonem również z tego zespołu pozyskany został skrzydłowy Josh McRoberts. Do 2010 roku w Bankers Life Fieldhouse występował też Troy Murphy.
Kobe System
Na dzień po meczu Bryant zaprasza na Kobe System, wydarzenie promujące koszykówkę i firmę Nike, której twarzą jest The Black Mamba.
W nowej reklamie Kobe mówi o projekcie przed publicznością, którą stanowią np. raper Kanye West, były piłkarz Los Angeles Galaxy Landon Donovan, miliarder Richard Branson czy komik Aziz Ansari.
Składy:
|
|
#9 Matt Barnes |
SF |
#33 Danny Granger |
|
|
|
#16 Pau Gasol |
PF |
#21 David West |
|
|
|
#17 Andrew Bynum |
C |
#55 Roy Hibbert |
|
|
|
#24 Kobe Bryant |
SG |
#2 Darren Collison |
|
|
|
#2 Derek Fisher |
PG |
#24 Paul George |
Nie zagrają:
Lakers: Josh McRoberts (skręcony duży palec w stopie), Steve Blake (złamanie chrząstki łączącej żebro z mostkiem).
Pacers: Jeff Foster (ból pleców), Jeff Pendegraph (wstrząs mózgu).
Początek spotkania o godzinie 3.30 czasu polskiego.
|