Aktualności


Wywiad z Mitchem Kupchakiem
2012-02-04 13:29:00 | autor: | Komentarze [3]

Mike Trudell z LA Times wziął tym razem pod ostrzał generalnego menagera, Mitcha Kupchaka, czyli człowieka odpowiedzialnego za ruchy kadrowe Lakers. W obszernym wywiadzie Kupchak opowiedział między innymi o zbliżającym się zamknięciu okienka transferowego w NBA oraz o słabości zespołu na pozycji rozgrywającego i jakie działania Lakers podejmują  by te braki załatać.

Przyjrzyjmy się zbliżającym się terminom ruchów transferowych. Wszyscy wiemy, że okienko transferowe będzie otwarte do 15 marca, ale czy mógłbyś wytłumaczyć czym jest "dzień odpraw" i co on oznacza z waszego strategicznego punktu widzenia?

Będzie mieć on miejsce 10 lutego i odnosi się do faktu, że wielu zawodników w lidze ma niegwarantowane umowy. Innymi słowy, za każdy dzień pracy, zawodnik z niegwarantowanym kontraktem otrzymuje wynagrodzenie, ale kiedy go zwolnimy nie musimy wypłacać mu reszty kontraktu. 10 lutego, jeśli zawodnik z niegwarantowanym kontraktem nadal będzie w składzie, to stanie się on automatycznie gwarantowanym do końca sezonu.

Niedawno mówiłeś, że zarówno duże jak i małe zmiany w składzie mogą mieć miejsce w każdej chwili. Czy to sprawiedliwy osąd sytuacji?

To należy do moich obowiązków, by rozpatrywać wszelkie możliwości, aby wzmocnić drużynę, czy to małymi, czy też dużymi ruchami. Nie przestaniemy się wszystkiemu przyglądać i jeśli pewnego dnia nadarzy się okazji, aby sprawić, by zespół stał się silniejszy w tym sezonie, czy w przyszłości to na pewno to rozważymy.

Wiem, że nie możesz rozmawiać o konkretnych nazwiskach ludzi, których chcielibyście pozyskać lub pojawiają się w plotkach, ale nie licząc transferów, jesteście powyżej progu luxury-tax i możecie zaoferować tylko minimalne wynagrodzenie wolnym zawodnikom.

Jeśli podpisalibyśmy kontrakt z zawodnikiem w tej chwili, wszystko co moglibyśmy mu zaoferować jest minimum podzielone przez dwa. Podzielone przez liczbę spotkań o które został skrócony sezon oraz te, które pozostały do rozegrania do końca sezonu. Jeśli zawodnik jest rozchwytywany i ma cztery lub pięć opcji do wyboru, to są drużyny, które mogą mu zaoferować więcej niż minimum, jak mini mid-level (ok. 2,5 mln dolarów − przyp. tłum). To wszystko co możemy zaoferować.

Z czterema zawodnikami w składzie z niegwarantowanymi umowami, jak 10 lutego może wpłynąć na waszą elastyczność na rynku i jakie ruchy możecie wykonać?

W składzie jest tylko 15 miejsc i musisz rozważnie nimi zarządzać. Jeśli potrzebujesz zatrudnić zawodnika i chcesz zrobić miejsce pozbywając się gracza z gwarantowaną umową, to musisz go wytransferować lub zwolnić. Ale jeśli go zwolnisz, to musisz mu płacić przez resztę sezonu. I posiadanie dużej liczby gwarantowanych umów daje ci mniejszą elastyczność. Nowe porozumienie zbiorowe zapewniające konkurencyjność na rynku, sprawia, że dobrzy gracze i wielu słabszych posiada gwarantowane umowy. Niektórzy gracze stanowiący zaplecze zespołu bądź byli wybrani w drugiej rundzie draftu nie mają takiej wartości, więc zgadzają się na niegwarantowane umowy bo i tak na więcej nie mogą nigdzie liczyć.

Do paru graczy, grających w Chinach bądź innych krajach prawa nadal mają kluby NBA, będąc zastrzeżonymi czy też niezastrzeżonymi wolnymi agentami. Jakie masz spojrzenie na kwestię zatrudnienia jednego z tych graczy, kiedy będą już dostępni na rynku?

Nie ma konkretnej daty. Ogranicza na respektowanie praw innych członków FIBA, do których NBA też należy. Większość klubów europejskich i liga Chińska również są członkami FIBA, więc żeby zawodnik mógł zagrać w NBA, musi najpierw otrzymać list czystości od federacji. Słyszeliśmy, że gracze będą dostępni gdy zakończą się Chińskie Playoffy... albo 15 lutego... albo kiedy zespół odpadnie i zakończy sezon. Nadal nie mamy co do tego pewności, ale musimy najpierw otrzymać list czystości od FIBA, a ta musi dostać list czystości od klubu w którym grał dany zawodnik. Powiedzmy na przykład, że jest zawodnik grający w Chińskiej drużynie w Pekinie i chcemy go pozyskać, to musimy najpierw wystosować do NBA prośbę o list czystości tego gracza. Wtedy NBA skontaktuje się z FIBA, która z kolei skontaktuje się z klubem w Pekinie. Z tego względu do póki do NBA nie dotrze list czystości, to nawet jeśli gracz wydaje się być dostępny, to nie możemy na tym polegać. W związku z tym, spodziewam się, że ci gracze będą naprawdę wolni po
między połową lutego, a pierwszym bądź drugim tygodniem marca.

W jakim stopniu konsultujesz się z Jimem Bussem i czy wasze ostatnie rozmowy skupiają się na zmianach w składzie?

Jim i ja porozumiewamy cały czas, przynajmniej kilkakrotnie w tygodniu, a kilka razy w miesiącu spotykamy się w cztery oczy i rozmowy zawsze dotyczą tego, w jakim miejscu jesteśmy jako drużyna i jak możemy się wzmocnić teraz lub na przyszłość. Rozmowy o zmianach w składzie zależą od tego, w jakim jesteśmy miejscu. Kiedy straciliśmy Steve'a Blake'a, natychmiast zaczęliśmy się rozglądać za kolejnym rozgrywającym, a w międzyczasie nasi trenerzy zaczęli wprowadzać do gry dwóch debiutantów. Myślę, że obydwaj mają przed sobą świetną przyszłość, ale w poprzednim tygodniu Andrew Goudelock zaczął dawać niesamowite wsparcie z ławki. Przeciwne drużyny wezmą go teraz pod lupę i zaczną na niego baczniej patrzeć w obronie, do czego będzie się musiał przystosować, ale takie są koleje losu graczy NBA. Tak więc to też wpływa na to, że wzmocnienie się na tej pozycji jest najpilniejszą potrzebą. Wiem, że Derek Fisher ma dość słuchania o tym, że nie jest już młody, ale Steve jest kontuzjowany i na tej pozycji mamy największe braki. Musimy więc stale szukać możliwości wzmocnienia się i przyglądania się temu, jacy zawodnicy są do wzięcia i ile nas to będzie kosztować. Robimy to. Przyglądamy się graczom, którzy zostali zwolnieni, graczom w Europie i Chinach. Najogólniej mówiąc mamy wiekowych rozgrywających, którzy w pewnym momencie będą musieli zostać zastąpieni.

Czy chciałbyś by stało się to przed końcem okienka transferowego?

Jeśli będzie okazja by pozyskać 25-letniego All-Stara, z chęcią to zrobimy... ale nie nastąpi to raczej w litym. Więc przyglądamy się też innym opcjom i czy są one lepsze od tego co już mamy. To wszystko.

Gra Kobego w tym sezonie mówi sama za siebie. Zdobywa średnio 30 punktów na mecz po raz pierwszy od sezonu 2006/2007, a jego nogi wyglądają jakby cofnęły zegar o trzy lata. W jakim stopniu byłeś poinformowany o jego zabiegu, który przeszedł latem w Niemczech?

W trakcie lockoutu nie byliśmy na bieżąca, gdyż nie mogliśmy się kontaktować z Kobem, ale dotarły do nas wieści o tym, jak już pojechał do Niemczech. Generalnie nie martwimy się zbyt o Kobego, gdyż potrafi sam o siebie zadbać. Wydaje się zawsze podążać za najnowszymi technologiami.

Z całym bagażem rozegranych spotkań, Kobe jest liderem w historii NBA pod względem rozegranych minut w Playoffs i nadal robi to na tak wysokim poziomie.

On jest wybrykiem natury. Naprawdę. Odpukując w niemalowane, przez tyle lat gra na takim wysokim poziomie i przez długie minuty w każdym meczu. To niesamowite. Jeśli grałeś w tej lidze lub pracowałeś z drużyną, to wiesz jakim niesamowitym to jest wysiłkiem fizycznym. To się w głowie nie mieści, że on potrafi robić to tak długo, na takim poziomie. I stale dostosowuje swoją grę do swoich możliwości.

Przyglądając się każdej drużynie w historii NBA, widzimy gwiazdy, które łączyła interesująca i ważna więź. Co myślisz o dynamice relacji Bryanta z Pau Gasolem, którzy zazwyczaj wydają się świetnie dogadywać, ale momentami wyglądają jakby wchodzili sobie w drogę?

Rzadko się wtrącam i ufam zarówno Kobe i Pau. Obaj są inteligentni i jeśli czasem Kobe wygląda na bardziej agresywnego i podżega go do działania, to Pau też potrafi wyegzekwować swój punkt widzenia. Czy to jest na parkiecie, czy tylko na papierze, to jest to częścią współzawodnictwa i bycia liderem. Trenerzy również w tym uczestniczą, czy to był Phil czy teraz Mike, czy to w zamkniętej szatni, czy w pokoju pełnym dziennikarzy. Są sposoby, by zainspirować zawodnika. Rzadko się zdarza by zawodnikowi sytuacja wymknęła się spod kontroli i musiałbym wkroczyć. Zazwyczaj przyglądam się wszystkiemu z daleka i uśmiecham pod nosem, czytając pomiędzy wierszami. Ale wiem czemu to służy.

Na pewno słyszałeś o Larrym Birdzie i Kevinie McHale'u mających swoje wzloty i upadki, ale jestem pewien, że w szatni Lakers w czasach Showitme'u też było mnóstwo ciekawych momentów...

Tak. Byłem członkiem tego zespołu przez kilka lat i wiele się tam działo. Mieliśmy tam byłego MVP w osobie Boba McAdoo. Do tego Jamaal Wilkes, James Worthy, Magic Johnson, Kareem Abdul-Jabbar, Byron Scott i Michael Cooper − same silne osobowości. By jak najlepiej wykorzystać możliwości danej grupy, czasem ktoś musi coś powiedzieć. Wielokrotnie nie odbywa się to w perfekcyjny sposób, ale jest niezbędne. Czasami sprawia to, że się reflektujesz lub wprawia cię w złość. Czasem zmienia się to w "pokażę mu kto tu rządzi". Ale ufam, że trenerzy potrafią to pogodzić i raczej się nie zdarza by trener do mnie przychodził i prosił, "Hej Mitch, mógłbyś się tym zająć?". Mike jest weteranem, Phil też był doświadczony pod tym względem.

Czy Gasol jest doceniany w kręgach, w których się obracasz w NBA?

Myślę, że tak. W poprzednim roku był wybrany do drugiej najlepszej piątki sezonu zasadniczego, która jest wybierana głosami trenerów, a dla mnie to oznacza, że zawodnik jest jednym z najlepszych dziesięciu w lidze. To całkiem nieźle. Można się spierać z tym czy Pau jest najlepiej wyszkolonym wysokim w lidze, ale myślę, że wygrałbym taką potyczkę na argumenty z prawie każdym. Każdy zawodnik wnosi do gry coś innego, zależnie od osobowości, atletyzmu i umiejętności. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od gracza jako kibic. Pau nie zdobywa poklasku za widowiskowe zagrania i może to działa przeciwko niemu. Jeśli przyjrzysz się mu na boisku, to zobaczysz, że jego gra jest dostojna, a nie polegająca na sile czy nadzwyczajnej agresji.  Ale mimo to jest waleczny. Nie sądzę aby byli w tej lidze lepiej wyszkoleni wysocy i mamy to szczęście by go mieć w drużynie.

W ostatnich czterech meczach zespół poprawił skuteczność w rzutach za trzy punkty, prawdopodobnie dlatego, że w końcu mieli czas by popracować na treningach nad spacingiem i egzekucją, która automatycznie zamieniła się w czołową w lidze po kiepskim starcie. Czy to chcieliście osiągnąć sprowadzając Jasona Kapono i Troya Murphy'ego, w związku z tym, że wielu waszych graczy jest podwajanych?

Tak. Chyba każdy w naszym biurze i w sztabie szkoleniowym nie mógł pojąć dlaczego tak słabo rzucamy za trzy, mimo, że mamy dobrych strzelców. Spodziewaliśmy się, że w porównaniu z poprzednim sezonem będziemy lepsi pod tym względem. Może takie rzeczy jak czas na naukę nowej taktyki, poczucie się bardziej komfortowo i wiedza o tym, w jakich momentach oddawać rzuty, będą działać na naszą korzyść. Metta World Peace nie potrafił się odnaleźć w grze z ławki więc może musi zaczynać w pierwszej piątce by trafiać. Tak czy inaczej miło jest słyszeć to, co powiedziałeś o ostatnich czterech meczach.

Biorąc pod uwagę skrócony obóz przygotowawczy i napięty kalendarz, co myślisz i Mike'u Brownie i jego pomocnikach?

Trener i jego system działają, ale na poziomie na którym rozgrywasz 82 mecze w sezonie, wszystko rozbija się o talent. Jeśli masz dużo talentu, nie ważne jaki sztab szkoleniowy zapewni ci sporą liczbę zwycięstw. Nasz sztab ma ciężkie zadanie w postaci zastąpienia Phila Jacksona, który zdobył 11 tytułów mistrzowskich w roli trenera, ale jest głodny podjąć wyzwanie. Mieliśmy krótszy obóz, ale nie można kwestionować ich oddania i poświęcenia pracy. Zostali przyjęci przez zawodników z wielkim entuzjazmem i myślę, że nasi gracze chcą dla nich grać. Wykonują dobrą robotę na treningach, więc wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jak wspomniałem wcześniej, są pewne słabe punkty w naszym składzie, które potrzebują wzmocnienia, ale to już należy do moich obowiązków. Na początku mieliśmy przyjazny terminarz oparty na meczach przed naszą publicznością, co w większości wykorzystaliśmy choć mecze z Chicago i Indianą też mogliśmy wygrać, ale musimy być lepsi na wyjazdach. Podsumowując, myślę, że jesteśmy bardzo blisko miejsca, w którym większość widziała nas przed sezonie. Graliśmy strasznie dużo gier w krótkim czasie i myślę, że potrzebujemy jeszcze tydzień, dwa by powiedzieć na co nas stać. Większą część czasu pierwszej 1/3 sezonu, spędziliśmy na rozgryzieniu odpowiedniego ustawienia zespołu, ale po powrocie z sześciomeczowej trasy wyjazdowej, będziemy mieć za sobą prawie 30 spotkań i powinniśmy mieć lepszy ogląd sytuacji.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

natal21

Kurde nic nowego z tego nie wyczytałem, ciągle jakieś gdybanie...

natal21

Chodzi mi tu szczególnie o transfery

Jarek

...a u "konkurencji" znów bajzel na stronie w komentarzach.......

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17