Aktualności


Blazers 92 - Lakers 103
2012-02-21 09:04:00 | autor: | Komentarze [2]

Tagi: blazers, lakers, sezon 2011/2012

Los Angeles Lakers nie zaprzepaścili ostatniej korzystnej szansy na poprawienie bilansu przed przerwą na All-Star Weekend i pokonali na własnym parkiecie Portland Trail Blazers 103-92. Jeziorowcy odnieśli więc czternaste zwycięstwo (na 16 spotkań) w swojej hali w tym sezonie, co czyni ich najlepszą w tym względzie ekipą w NBA. Procentowo lepiej wypadają co prawda San Antonio Spurs i Oklahoma City Thunder (13-1), ale to Lakers mają w tej chwili o jedną wygraną więcej.

Forma na wyjazdach pozostawia jednak nadal wiele do życzenia, dlatego może to być ostatni powód do świętowania przez fanów Lakers przed prawie tygodniową przerwą od kalendarza NBA. W dwóch kolejnych meczach zagrają bowiem z nadal aktualnym mistrzem Dallas Mavericks i drużyną z najlepszym bilansem w lidze Oklahoma City Thunder (25-7, ex aequo z Miami Heat). Z Dallas już raz wygrali, pokonując ich 16 stycznia 73-70, ale gospodarzem tego meczu byli Jeziorowcy. Z Oklahomą zmierzą się natomiast po raz pierwszy, ale ta na własnym parkiecie przegrała jak dotychczas zaledwie raz.

Portland Trail Blazers są natomiast jednym z najbardziej niewygodnych przeciwników w lidze dla Lakers, co dobitnie pokazał pierwszy pojedynek obu drużyn w tym sezonie. W rozegranym 5 stycznia w Rose Garden spotkaniu Blazers wygrali 107-96, a ilość punktów zdobyta przez zespół ze stanu Oregon po dziś dzień pozostaję największą na jaką Lakers pozwolili rywalom w tym sezonie. Jakiekolwiek, nawet najbrzydsze zwycięstwo zostało by przed tym meczem wzięte w ciemno przez każdego fana Jeziorowców, ale pomimo że podopieczni trenera Mike'a Browna wygrali dość pewnie, to pozostawili po sobie pewien niedosyt. To za sprawą tego, że mogli odnieść najbardziej przekonujące zwycięstwo w tym sezonie, zarówno ofensywnie, jak i defensywnie, a ostatecznie zakończyło się wyraźnym – ale skromnym jeśli weźmiemy pod uwagę ich dominację w początkowej fazie meczu – 11-punktowym zwycięstwem.

Fatalna postawa w poprzednim meczu z Phoenix Suns przysporzyła zawodnikom Lakers mnóstwo frustracji, dlatego do spotkania z Portland przystąpili z ogromną motywacją i mimo że nie mieli czasu na odpoczynek i grali dzień, po dniu, to rozpoczęli ten mecz z taką energią, jak żaden inny w tym sezonie. Żądni rewanżu za styczniową porażkę z Blazers, a także rehabilitacji za niedzielny mecz z Suns, Jeziorowcy w pierwszej kwarcie zdobyli 29 punktów, pozwalając gościom z Portland na zdobycie zaledwie 7. Od momentu gdy Raymond Felton otworzył mecz celnym rzutem za trzy punkty, Lakers zanotowali natomiast niesamowitą serię 37 punktów, na które Blazers odpowiedzieli zaledwie czterema. Dzięki temu po zaledwie 15 minutach gry gospodarze prowadzili różnicą 30 punktów i zapowiadało się na totalną dominację do samego końca meczu.

Skoro ostatecznie skończyło się tylko jedenastoma punktami przewagi to pewnie Blazers w drugiej kwarcie odrobili większość straty? Nic bardziej mylnego. Po czterech minutach trzeciej kwarty Lakers nadal prowadzili 28 punktami i dopiero od tego momentu zaczęli tracić argumenty po swojej stronie. Od stanu 67-39 dla Lakers, Portland zanotowało serię 11-0, a kwartę zakończyli jeszcze runem 6-0. Dzięki temu przed ostatnią kwartą tracili do rywali już tylko 14 oczek, co stawiało końcowy rezultat spotkania pod znakiem zapytania. Ostatecznie Blazers na najmniejszą od pierwszej kwarty różnicę, wynoszącą 10 punktów doszli jednak dopiero na 50 sekund przed końcem spotkania, a Jeziorowcy dowieźli zwycięstwo do samego końca. Fakt, że Lakers nie potrafili dobić rywala usprawiedliwia jednak to, że grali dzień po dniu, podczas gdy Portland miało dzień odpoczynku przed tym spotkaniem. Finalnie, prowadzenie 3-0 z początku spotkania było jedynym jakie mieli po swojej stronie koszykarze Blazers, a przez ostatnie 40 minut Jeziorowcy prowadzili dwucyfrową różnicą punktów.

Po raz pierwszy od równo miesiąca Kobe Bryant zakończył występ z 50-procentową skutecznością rzutów z gry. Bryant trafił równo połowę ze swoich 26 rzutów, a sztuka ta po raz ostatni mu się udała 20 stycznia w spotkaniu z Orlando Magic. Lider Lakers zakończył występ z dorobkiem 28 punktów, 3 zbiórek, 3 asyst oraz 4 przechwytów. Pod koszami dominował duet Andrew Bynum i Pau Gasol, za sprawą których Lakers zdecydowanie wygrali walkę o zbiórki (51-37). Andrew, który już za parę dni zadebiutuje w Meczu Gwiazd zgarnął z tablic aż 19 piłek do których dodał 14 punktów. Pau Gasol dołożył 16 punktów i 12 zbiórek. Niespodziewanie drugim strzelcem zespołu nie był jednak żaden z nich, a rezerwowy Steve Blake. Zmiennik Dereka Fishera nie tylko rozegrał najlepszy mecz od powrotu do gry po kontuzji, ale w ogóle najlepszy w tym sezonie. Steve zdobył 17 punktów, trafiając aż 5 z 6 rzutów trzypunktowych.

Pau Gasol uzyskał swoje 10 z rzędu, a 21 w tym sezonie double-double i to pomimo bycia rozkojarzonym możliwością zostania wytransferowanym w każdej chwili. Po poprzednim spotkaniu z Phoenix Suns Kobe Bryant skrytykował zarząd Lakers i stanął w obronie Hiszpana. „Jestem wdzięczny, że mnie w tym wsparł. Musimy być pewni, że jesteśmy wszyscy po jednej stronie. Chcielibyśmy mieć spokój ducha, że nie zostaniemy oddani, ale nie mamy takiej gwarancji.” – powiedział Gasol. Na 45 minut przed meczem z Blazers, generalny manager Mitch Kupchak wydał jednak oświadczenie, że nie zamierza rezygnować z możliwości wzmocnienia drużyny. „Potrafię stwierdzić kiedy Pau jest zdołowany i ma tego wszystkiego dosyć. Przeszedł jakoś przez pierwszą fazę sezonu i grał pomimo tego wszystkiego, ale teraz nagle otrzymuje kolejny cios. Jest przygnębiony i ciężko przejść nad czymś takim obojętnie. Mamy przed sobą dwa trudne pojedynki i nie chcę żeby zaprzątał sobie tym głowę.” – odpowiedział Kobe.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [2]

natal21

To powinna być codziennosc a nie wyjatke od reguly takie zwyciestwa. Jak juz sprowadzimy
Beasley’a to powinno byc OK. I do tego Irving lub Sessions i git

kismeth

Jak by taką przewagę stracili to bym się mocno wkurzył i zwątpił w Mika Browna, ale dajmy mu czas. Dziś kupiłem magazyn MVP i przeczytałem, że to ma niby być sezon przejściowy, by w lecie zbudować team na miarę SHOWTIMe'u, ciekawe ile w tym prawdy

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18