Aktualności


Timberwolves 85 - Lakers 104
2012-03-01 08:39:00 | autor: | Komentarze [4]

Tagi: lakers, sezon 2011/2012, timberwolves

Kobe Bryant przeszedł wszystkie testy mające na celu potwierdzenie, że nie występują u niego żadne objawy typowe dla wstrząśnienia mózgu i został jednak dopuszczony do gry. Minnesota Timberwolves nie mieli już takiego szczęścia i musieli sobie radzić bez swojego najlepszego gracza  Kevina Love'a, którego z gry wyłączył nagły atak grypy. Kobe wystąpił zaś w specjalnej ochronnej masce i pomimo dyskomfortu z tym związanego, rozegrał świetne zawody. Zdobył 31 punktów, 7 zbiórek i 8 asyst, prowadząc Lakers do pewnego zwycięstwa 104-85.

Był to dopiero drugi mecz Jeziorowców w tym sezonie, w którym zdobyli powyżej 100 punktów, przy jednoczesnym zatrzymaniu rywala poniżej 90. Wcześniej ta sztuka udała im się tylko w konfrontacji z Charlotte Bobcats, czyli drużyną, która legitymuje się najgorszym bilansem w lidze (4-29). Jeszcze rok temu to Wolves okupowali ostatnią pozycję w klasyfikacji NBA, ale po tym jak do składu dołączyli debiutanci Ricky Rubio i Derrick Williams, a niesamowity rozwój zanotował Nikola Pekovic, drużyna z Minneapolis niespodziewanie włączyła się do walki o Playoffs. Przed spotkaniem z Lakers, Leśne Wilki miały na swoim koncie 18 zwycięstw i tyleż samo porażek, więc gdyby zakończyli sezon z wynikiem 50% wygranych, byłby to dla nich pierwszy taki sezon od ośmiu lat. Bez Kevina Love'a, Timberwolves nie są jednak dużo lepsi od Bobcats i Lakers mieli w tym meczu wyjątkowo ułatwione zadanie.

Dość powiedzieć, że w jego braku należy doszukiwać się głównych przyczyn tak wysokiej porażki z Lakers. Jeziorowcy całkowicie zdominowali grę w polu trzech sekund, zdobywając w pomalowanym 54 punkty, przy 40 ze strony gości. Może w zestawieniu statystycznym liczby te nie pokazują wcale tak dużej przewagi Lakers w tym elemencie gry, ale Wolves poprawili się znacznie  w ostatnich minutach meczu, gdy jego rezultat był już rozstrzygnięty. Wcześniej, gdy jeszcze można było mówić o jakiejkolwiek rywalizacji, dominacja Jeziorowców była wyraźniejsza. Tak naprawdę, w żadnym momencie gry, rywalizacji jednak nie było. Od chwili zdobycia pierwszych punktów przez Mettę World Peace'a, Lakers albo prowadzili, albo na tablicy widniał remis, ale ten na 6-6 na początku pierwszej kwarty był ostatnim, jaki uświadczyliśmy tej nocy. Od tamtego momentu przewaga była wyłącznie po stronie podopiecznych Mike'a Browna, a w kulminacyjnym punkcie osiągnęła nawet 27 punktów.

Trener Brown nie pozostawił jednak suchej nitki na swoich graczach rezerwowych, którzy w czwartej kwarcie pozwolili rywalom zmniejszyć dystans do 19 oczek i dla pewności, na sześć minut przed końcem do gry musiał powrócić Kobe Bryant. Lider Lakers zdobył 6 punktów, kolejne 4 dodał Andrew Bynum i cała pierwsza piątka, ostatnie dwie minuty mogła już ze spokojem obserwować z ławki rezerwowych, podczas gdy szansę na rozprostowanie nóg dostali Jason Kapono, Devin Ebanks czy Josh McRoberts, czyli gracze, których w ostatnim czasie widujemy na parkiecie albo sporadycznie, albo nie widujemy ich wcale.

Ostatecznie Kobe rozegrał jedno z najkrótszych spotkań w tym sezonie, grając przez niespełna 33 minuty. Wcześniej mniej czasu na parkiecie spędził tylko w wygranych meczach z Utah Jazz (96-71, 27 grudnia) i wspomnianymi wcześniej Charlotte Bobcats (106-73, 31 stycznia). Kwestia założenia ochronnej maski została oddana do samodzielnej decyzji Bryanta i po wypróbowaniu jej podczas przedmeczowej rozgrzewki, najwyraźniej uznał, że nie będzie mu ona przeszkadzać w skutecznej grze. „Kobe to Kobe. Wątpię by kiedykolwiek chciał odpoczywać od gry. Gdyby miał złamane obie nogi, to powiedziałby, »Usztywnijcie jedną, przyszyjcie drugą i grajmy«.” – powiedział Mike Brown.

Na szczególne słowa uznania zasługuje wynik 30 asyst, jakie uzbierali wspólnymi siłami zawodnicy Lakers. Jest to bowiem wyjątkowo rzadki widok w tym sezonie, a Jeziorowcy notują średnio 20,8 asysty w meczu, co daje im dopiero 16 miejsce w lidze, jedno z najgorszych wśród drużyn, które legitymują się dodatnim bilansem. Co prawda, oprócz Bryanta, tylko Andrew Bynum i Pau Gasol dobili do poziomu double-figures w punktach, ale za to jeszcze pięciu zawodników dodało przynajmniej 7 oczek. Byli to Derek Fisher, Metta World Peace, Steve Blake, Troy Murphy i Matt Barnes. Do tego każdy z tych graczy dołożył cegiełkę w postaci skutecznej postawy w innych elementach gry. Barnes zebrał 8 piłek, w tym aż 4 na atakowanej tablicy, a Murphy dołożył kolejne 6 zbiórek. Blake i World Peace dodali z kolei po 5 asyst, a Fisher 3 zbiórki i 3 asysty.

Hiszpan Pau Gasol był drugim strzelcem zespołu z liczbą 15 punktów na swoim koncie, ale zebrał za to tylko 5 piłek. Nawet bez jego pomocy Lakers wygrali jednak walkę na tablicach. Zaskakującym faktem jest to, że za każdym razem, gdy Gasol zbiera nie więcej niż 6 piłek, to Jeziorowcy wygrywają, co miało miejsce czterokrotnie w tym sezonie. Świadczy to jednak o tym, że w swoich szeregach Jeziorowcy mają wielu świetnych zbierających i nie bez powodu zbierają średnio 45,7 piłek na mecz, co stanowi najlepszy wynik w całej NBA. Andrew Bynum dodał 13 punktów i 13 zbiórek, co stanowi jego 22 drugie double-double w tym sezonie, co jest od dziś również najlepszym wynikiem w całej karierze.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [4]

kismeth

No to kolejne zwycięstwo z Wilkami, już 4. miejsce na zachodzie :) oby było już tylko lepiej. Go Lakers!

sasuke

Czemu Kevin Love nie grał dziś?

natal21

kontuzja chyba

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: 2 tygodnie, 3 dni temu

DJMbenga: Otóż nie :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 10/5/18

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17