Aktualności


Pau Gasol o pracy z UNICEF-em, Olimpiadzie, Howardzie i reszcie
2012-08-28 17:23:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: pau gasol, unicef

Pau Gasol jest jednym z najbardziej zapracowanych koszykarzy na świecie, ale mimo swoich obowiązków wobec Los Angeles Lakers i reprezentacji Hiszpanii, znajduje jeszcze czas na na niesienie pomocy charytatywnej w ramach działań UNICEFu. Przebywając w Czadzie, Gasol pomaga zwalczać niedożywienie wśród 127 tysięcy dzieci, znajdujących się w poważnym zagrożeniu życia. O tym, a także o typowo koszykarskich kwestiach porozmawiał z nim Dave McMenamin z ESPN..

Czy kiedykolwiek myślałeś, że twoje działania charytatywne będą mieć zasięg globalny i postawisz swoją nogę w Czadzie?

Nie, nigdy. Ale po zakończeniu sezonu rozmawiałem z UNICEF-em i myśleliśmy o tej podróży, biorąc oczywiście pod uwagę sytuację w jakiej znajduje się obecnie cały pas Sahelu. Jest to sytuacja awaryjna i mnóstwo dzieci znalazło się w dużym zagrożeniu życia. Więc powiedziałem im, żeby mnie zabrali tam gdzie będę najbardziej potrzebny. „Powiedzcie mi, który kraj w tej chwili najbardziej potrzebuje pomocy, a pojadę tam.”

Rozumiem, że jest to kryzys żywnościowy. Co dokładnie robicie, aby pomóc ludziom? Czy zajmujecie się rozwijaniem źródeł pozyskiwania pożywienia? Na czym koncentrujecie swoje wysiłki podczas waszego pobytu w tym miejscu?

UNICEF zajmuje się bardziej żywnościową stroną kryzysu. Z powodu braku deszczu, żniwa w zeszłym roku były bardzo słabe, więc jest to kryzys, który dotyka 18 milionów ludzi. I wszystkim grozi duże ryzyko śmierci z tego powodu.

UNICEF zapewnia centra żywieniowe, w celu leczenia i zapobiegania niedożywienia. Zapewnia również wszystkie niezbędne materiały – wyposażenie medyczne i lekarstwa, które muszą przyjmować dzieci, aby wyjść ze stanu niedożywienia. To jest w wielkim skrócie to, czym zajmuje się UNICEF. Współpracuje również z innymi organizacjami pozarządowymi, które dostarczają żywność, promują rolnictwo czy pomagają wydobywać wodę pitną, niezbędną do leczenia i konsumpcji.

Jest wiele rzeczy, które musimy teraz zrobić, ponieważ infrastruktura jest bardzo słabo rozwinięta. Wiele już zrobiliśmy, co pochłonęło masę wysiłku, który włożyliśmy w te wszystkie obszary, ale nadal jest mnóstwo pracy do wykonania.

Jesteś zaangażowany w wiele działań UNICEF-u. Czy przebywanie w takich miejscach i bycie świadkiem takich zdarzeń jest druzgocącym przeżyciem? Czy mógłbyś opisać, jakie to uczucie mieć do czynienia z tymi dziećmi i jaka jest twoja rola w tych działaniach?

Trudno jest dostrzec rzeczywistość. Myślę, że to pozytywne doświadczenie dla mnie, aby być w tym miejscu i móc pomagać ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Potrzebują ludzi, którzy chcą im pomóc, ale także, aby uświadomili ich, jak wygląda życie w innych częściach świata. Są ludzie, którzy są znacznie mniej uprzywilejowanymi od nas, tylko przez sam fakt urodzenia się w innym kraju czy na innym kontynencie. My po prostu nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromne mamy szczęście. Myślę swoją osobą mogę bardziej otworzyć świadomość innych i ci potrzebujący otrzymują jeszcze większą pomoc.

Kiedy dowiadujesz się o nowych obszarach, w których mógłbyś pomóc, to czy robisz to z porozumieniem z UNICEF-em? Jak wybierasz swoje kolejne zadanie?

Z grubsza analizujemy co w danym momencie jest najbardziej pilną kwestią. Kiedy mamy do czynienia z sytuacją awaryjną, jak w tym konkretnym przypadku, czyli kryzysem żywieniowym, to wtedy staje się ona sprawą priorytetową. Ale jeśli nic takiego nie ma miejsca, to wolę być częścią bardziej trwałego projektu. Jednakże, aby móc robić coś długotrwałego, najpierw niezbędne jest zaspokojenie podstawowych potrzeb, zapewnienie bytu i praw obywatelskich. Tak więc, mniej więcej przyglądamy się każdemu obszarowi, w którym moglibyśmy nieść pomoc, przed podjęciem decyzji.

Czy mógłbyś przybliżyć jakie warunki panują obecnie w Czadzie? Czy spotykasz się przypadkami dzieci, które są tak niedożywione, że masz problemy z wykonywaniem podstawowych czynności?

Warunki są bardzo surowe. Dzieci bywają skrajnie niedożywione i w kiepskiej kondycji. Wszystkie są zagrożone śmiercią. Na szczęście, jeśli udaje nam się do nich dotrzeć odpowiednio wcześnie, możemy je wyleczyć. Spotykamy się jednak z problemami na różnych płaszczyznach. Niedożywienie bierze się z nieprawidłowego odżywiania, ale również z picia zanieczyszczonej wody, co jest kolejnym powodem mojej wizyty tutaj.

Mamy też programy żywieniowe, zapewniające środki do higieny i odpowiednie warunki sanitarnych ludziom z dostępem do wody. Rozdajemy małe tabletki do oczyszczania wody czy kostki mydła, którymi mogą umyć ręce przed posiłkiem bo to kolejny poważny problem. Programy te pomagają zaspokajać wszelkie podstawowe potrzeby, którymi my na co dzień nie zaprzątamy sobie nawet głowy, biorąc je za pewnik. Kiedy matka przychodzi do nas z dzieckiem, to nie tylko otrzyma pomoc w leczeniu niedożywienia, ale również zostaną jej zapewnione środki przeznaczone do higieny i godne warunki sanitarne.

Uważasz się za obywatela świata. Co dla ciebie oznacza kontakt ze wszystkim co się dzieje na świecie i otwartość własnego umysłu i serca na to co się otacza?

Bardzo wiele. Dzięki temu jestem w stanie odczuć jak duże szczęście mam i jak uprzywilejowany jestem, nie tylko z powodu tego co osiagnąłem, ale co udało mi się przeżyć oraz, że mogłem dotrzeć do innych z pomocą, i mam nadzieję sprawić, że ich życie również jest lepsze.

  

Przejdźmy więc do koszykówki jeśli nie masz nic przeciwko.

Pewnie. Śmiało.

Wróćmy do meczu o złoty medal z USA na Olimpiadzie. Twój brat Marc ma cztery faule po połowie drugiej kwarty i trafia na ławkę, ale w połowie meczu wynik nadal jest bliski remisu. W trzeciej kwarcie grasz natomiast jedną z najlepszych partii, jakie kiedykolwiek widziałem w twoim wykonaniu. Jak wyglądał ten mecz z twojej perspektywy? Czy czułeś, że macie realną szansę na zwycięstwo? Jak to jest być częścią kolejnej epickiej walki przeciwko USA, kiedy ważą losy złotego medalu olimpijskiego?

Naturalnie ciężko było pogodzić się z kolejną porażką w finale, podobnie jak w roku 2008. Była to dla nas kolejna okazja, aby pokazać, że możemy zwyciężyć. Oczywiście nie udało nam się wykonać tego zadania i ostatecznie nie wygraliśmy, ale myślę, że pokazaliśmy poziom wielkiego ducha oraz talentu i byliśmy godnym konkurentem. To był dobry mecz. Niestety przegraliśmy, ale staram się pamiętać, jak walczyliśmy w całym spotkaniu i jak walczyliśmy nie tylko w tym konkretnym meczu, ale na całym turnieju, ponieważ musieliśmy zmagać się z różnymi przeciwnościami losu. Graliśmy twardo pomimo takich zdarzeń, jak problemy z faulami Marca, czy innych rzeczy, które nie ułożyły się po naszej myśli.

Stany Zjednoczone zawsze mają bardzo silny zespół pełen znakomitych graczy. Jestem dumny z mojego zespołu i dumny z moich kolegów. Nie sądzę, abyśmy mieli kolejną szansę, aby to powtórzyć, ale to był dobry turniej.

Moglibyśmy zobaczyć ciebie obok Ricky'ego Rubio w Rio?

Kto wie? Kto wie?

Na Olimpiadzie grałeś bardzo dobrze, zwłaszcza pod koniec, w meczach z Rosją i USA, a oba te spotkania odbyły się po pozyskaniu przez Lakers Dwighta Howarda. Czy to zmieniło twoje mentalne nastawienie, czy byłeś skupiony na walce o medal olimpijski i grałeś na tak wysokim poziomie dla własnego kraju, niezależnie od powiązania z Lakers?

Nie. Moment, w którym doszło do transferu nie miał żadnego wpływu na moją wysoką dyspozycję na Olimpiadzie. Chciałem po prostu dobrze zakończyć igrzyska. Nie chcesz dojść do finału z pustym bakiem. To była dla nas kolejna okazja do zdobycia medalu i tylko to zaprzątało nasze umysły. Będąc jednym z liderów zespołu, to jest właśnie czego od siebie oczekuję – gry na wysokim poziomie i to właśnie starałem się robić.

Pozyskując Steve'a Nasha i Dwighta Howarda, Lakers uśpili spekulacje na temat ewentualnego transferu z twoim udziałem. Kiedy myślisz o kolejnym sezonie, to co widzisz oczami wyobraźni?

Jest to z pewnością podekscytowanie. Nie mogę się wprost doczekać pierwszego dnia, gdy zbierzemy się z zespołem i będziemy razem trenować. Wygląda to rzeczywiście obiecująco. Myślę, że wszyscy mają wielkie pragnienie, by być z powrotem na szczycie i rozumieją jak trudnym jest to zadaniem, ale myślę, że mamy bardzo silny zespół. Bardzo silny zespół z zawodnikami, którzy powinni zapewnić wielkiego ducha oraz zwycięską mentalność poświęcenia dla zespołu, aby zdobyć mistrzostwo na koniec sezonu. To właśnie sprawia, że jestem podekscytowany. To, że będę znowu mieć możliwość bycia częścią tego zespołu i dawania z siebie wszystkiego co najlepsze.

Kiedy nowy asystent Eddie Jordan prowadził Washington Wizards, stosował w ataku taktykę Princeton Offense, która zapewnia wiele zagrań na silnego skrzydłowego. Czy jesteś tym podekscytowany? W poprzednim sezonie twoja rola była nieco zagmatwana. Czy perspektywa nauki nowej ofensywy jest zachęcającą?

Oczywiście w ubiegłym sezonie było wiele rzeczy, do których musieliśmy się dostosować i wiele się działo w trakcie rozgrywek, ale myślę, że wszyscy się sporo nauczyliśmy. Oczywiście mówiąc tylko za siebie, wiem, że to zrobiłem. To uczyniło mnie bardziej odpornym na konieczność rozumienia wielu nowych zagadnień.

Ten rok będzie kompletnie inny, ale myślę, że z tymi kilkoma świetnymi wzmocnieniami pokażemy, że dobrze do siebie pasujemy. Musimy rozumieć, że mamy tylko jedną piłkę do gry i wielu zawodników, którzy potrafią ją wrzucić do kosza, a ja na pewno będę się starać być asertywnym, aktywnym i agresywnym na parkiecie. Myślę, że mogę wykreować wiele dogodnych pozycji dla siebie i moich kolegów, ale musimy się przekonać, jak do siebie pasujemy i zaakceptować swoją rolę, zawsze dla korzyści całego zespołu. Naszym nadrzędnym celem jest odzyskanie mistrzostwa i zrobimy wszystko, co trzeba, aby tego dokonać. To będzie najważniejsze.

W porządku. Wiec ostatnie pytanie. Czym będziesz się zajmować od teraz do 1 października?

Wrócę na kilka dni do Hiszpanii, a na początku września rozpocznę treningi. Oczywiście mam zobowiązania wobec moich sponsorów, więc będę musiał pojawić się tu i tam. Później wrócę do LA, prawdopodobnie w trzecim tygodniu września i zacznę przyzwyczajać się do innej strefy czasowej i miejsca oraz przygotowywać na rozpoczęcie obozu treningowego. Myślę, że najważniejsza będzie wspólna ciężka praca z wspólnym, jasno określonym celem od samego początku.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17