Aktualności


Lakers zastrzegą numery Shaquille'a O'Neala i Jamaala Wilkesa
2012-08-31 09:13:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: jamaal wilkes, shaquille o'neal

Los Angeles Lakers ustalili daty zawieszenia pod kopułą hali Staples Center dwóch kolejnych koszulek z numerami, z którymi to nikt już nigdy w ich barwach nie zagra. W ten sposób uhonorują zasługi dla klubu Shaquilla O'Neala i Jamaala Wilkesa. Ceremonia zastrzeżenia numeru 34, z którym występował Shaq odbędzie się 2 kwietnia, w przerwie meczu z Dallas Mavericks. Wcześniej, bo 28 grudnia Jeziorowcy wciągną pod dach koszulkę Wilkesa z nr 52, w przerwie spotkania z Portland Trail Blazers.

Shaquille O'Neal i Jamaal Wilkes dołączą więc do innych znakomitości, wiszących pod kopułą Staples Center. Pozostałe numery zastrzeżone w przeszłości przez Jeziorowców należą do Wilta Chamberlaina (13), Elgina Baylora (22), Gaila Goodricha (25), Magica Johnsona (32), Kareema Abdula-Jabbara (33), Jamesa Worthy'ego (42) i Jerry'ego Westa (44). Cała wymieniona siódemka jest członkami Hall of Fame imienia Jamesa Naismitha. Jamaal Wilkes dołączy do tego grona 8 września obok m.in. Reggiego Millera i Ralpha Sampsona. O'Neal trafi tam najwcześniej w 2016 roku, gdyż musi minąć przynajmniej pięć lat od zakończenia kariery przez zawodnika, a w jego przypadku tą datą był 1 czerwca 2011 roku. Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że trafi tam z pierwszego koszyka, gdy będzie już spełniał wszelkie wymogi formalne.

Jeziorowcy w ostatnich dniach ogłosili także datę odsłonięcia pomnika Kareema Abdula-Jabbara, a będzie mieć to miejsce 16 listopada. Oficjalnie nie wiadomo jaką posturę przybierze statua, ale chyba nie trudno sobie wyobrazić, że najprawdopodobniej będzie to Kareem wykonujący jedyny w swoim rodzaju i niepodrabialny rzut hakiem, określany mianem „sky hook”. Pomnik Jabbara stanie obok pomników Magica Johnsona, Jerry'ego Westa, legendarnego komentatora Chicka Hearna, boksera Oscara De La Hoyi oraz hokeisty Wayne'a Gretzky'ego.

Shaq grał łącznie w sześciu zespołach NBA. Karierę zaczynał w Orlando Magic, następnie przeniósł się do Los Angeles Lakers, by kończyć ją rzucanym po różnych klubach, zaliczając po kolei Miami Heat, Phoenix Suns, Cleveland Cavaliers i Boston Celtics. W trakcie 19 letniej przygody z parkietami NBA był czterokrotnie mistrzem ligi, trzykrotnym MVP finałów, jednokrotnym MVP sezonu regularnego, a także 15-krotnym uczestnikiem All-Star Game. Z liczbą 28 596 zdobytych punktów plasuje się również na piątej pozycji wśród najlepszych strzelców wszech czasów i jest określany mianem jednego z najbardziej dominujących środkowych w historii.

To jednak Los Angeles najdłużej było jego domem i to tu zaliczał największe triumfy będąc w najlepszej formie w swoim życiu. Shaq był Jeziorowcem przez 8 sezonów, a jego przyjście w 1996 roku tchnęło w organizację nowe życie po latach stagnacji, po rozpadzie drużyny grającej Showtime przez całą dekadę lat 80-tych. Początki były trudne, ale w końcu O'Neal zdobył swoje pierwsze i upragnione mistrzostwo w roku 2000, a także pierwsze dla Lakers od 12 lat. Grając u boku Kobego Bryanta, pod wodzą Phila Jacksona powtórzyli ten wyczyn w latach 2001 i 2002. W trakcie swojego 8-letniego pobytu w Los Angeles, Shaq notował średnio 27 punktów, 11,8 zbiórek, 3,1 asysty i 2,5 bloku na mecz, znacznie więcej niż na przestrzeni całej kariery w NBA – 23,7 punktów, 10,9 zbiórek, 2,5 asysty i 2,3 bloku na mecz.

Relacja Shaqa z Lakers uległa jednak znacznemu ochłodzeniu w ostatnich latach. Niekończąca się nowela walki o przywództwo w drużynie pomiędzy nim, a Kobe Bryantem, doprowadziła do rozpadu drużyny po sezonie 2003/2004. O'Neal był wówczas krytykowany przez Phila Jacksona i Bryanta za kiepską etykę pracy, udawanie kontuzji, a także przez właściciela Jerry'ego Bussa za żądanie kontraktu wartego 30 milionów dolarów. To wszystko doprowadziło do transferu do Miami Heat, gdzie Shaq grał przez niespełna cztery sezony, zdobywając swoje czwarte mistrzostwo w roku 2006.

Pomimo częstego wypominania przez Shaqa brudów dotyczących Bryanta, Jacksona i całej organizacji, stosunki między nimi w końcu uległy ociepleni. Shaq i Kobe w końcu zawarli pokój, a gdy w 2009 wspólnie dzielili się MVP All-Star Game, prowadząc Zachód do zwycięstwa 146-119, jawili się wręcz jak starzy dobrzy przyjaciele, tęskniący za dawnymi latami. O'Neal przyjął również zaproszenie na ceremonię odsłonięcia pomnika Jerry'ego Westa w 2011 roku, oraz nie krył wzruszenia gdy dowiedział się o planach zastrzeżenia jego numeru przez Lakers.

„Jerry Buss, Jeanie Buss, właśnie się dowiedziałem, że zamierzacie zastrzec mój numer. Dziękuję wam z całego serca. Kocham was. Wiele razem przeżyliśmy dobrego. Doceniam ten gest. Sprawisz, że poleją się ze mnie łzy, Jerry.” – powiedział Shaq.

Przed Shaqiem, z numerem 34 w Lakers grali Clyde Lovellette, John Block, Erwin Mueller, Stan Love, Myles Patrick, Clay Johnson, Earl Jones, Petur Gudmundsson, Ray Tolbert, Tony Smith i George Lynch, a odkąd O'Neal opuścił Los Angeles, jego numer pozostał nietknięty.

Jamaal Wilkes jest z kolei dziesiątym strzelcem w dziejach Lakers, z liczbą 10 601 punktów i dziewiątym przechwytującym, z 713 „kradzieżami” na swoim koncie. Podobnie jak Shaq, Wilkes grał w Los Angeles przez osiem sezonów, a miało to miejsce w latach 1977-1985. Jamaal był częścią mistrzowskiej ekipy Lakers w latach 1980, 1982 i 1985, a swoje czwarte mistrzostwo w NBA zdobył w barwach Golden State Warriors, gdzie występował w trzech pierwszych sezonach w lidze. W sezonie 1974/1975, właśnie jako „Wojownik” został wybrany najlepszym debiutantem w NBA. Jego najbardziej pamiętnym występem jest mecz numer 6 finałów 1980 między Lakers, a Philadelphią 76ers, gdy zdobył 37 punktów i zebrał 10 piłek. Dzięki swojej regularności na parkiecie, zasłużył sobie na przydomek „Silk” (z ang. jedwab), a komentator Chick Hearn zwykł określać jego rzut z półdystansu, layupem z szóstego metra.

Lakers przypomnieli sobie o zasługach Wilkesa po wielu latach i uhonorują go zastrzeżeniem jego numeru po 26 latach od zakończenia przez niego kariery. W tym czasie w barwach Jeziorowców z numerem 52 grali Mike Smrek (w latach 1986-1988) i Samaki Walker, członek mistrzowskiej ekipy Lakers z sezonu 2001/2002. Wcześniej koszulki z numerem 52 przywdziewali Ron Johnson, Bob McNeill, Dennis Hamilton, Jay Carty i Happy Hairston.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17