Aktualności


Narodziny nowej rywalizacji czy nowego duetu?
2012-09-19 00:30:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: clippers, lakers

Wraz z przyjściem Dwighta Howarda do drużyny Los Angeles Lakers, wiązane są duże nadzieje z jego pozostaniem w klubie na długie lata i byciem liderem zespołu. Kariera Howarda może po tym sezonie potoczyć się zupełnie inaczej, niż życzyliby sobie tego fani Jeziorowców, jednak na potrzeby artykułu załóżmy, że Dwight Howard podpisuje extension z najlepszym zespołem w Los Angeles i po odejściu Kobego Bryanta staje się główną gwiazdą.

Lato 2013. W drugiej drużynie z LA toczą się gorące negocjacje pomiędzy zarządem Clippers, a Chrisem Paulem. W czerwcu 2012 roku Chris odrzucił lukratywną propozycję 3-letniego kontraktu o wartości 60 mln dolarów. Obecne ruchy drugiej organizacji NBA w Los Angeles mogą sprawić, iż po zakończeniu sezonu Paul spojrzy na Clippers przychylniejszym wzrokiem. Mając w drużynie Blake’a Griffina, Chanceuya Billupsa, Lamara Odoma, Granta Hilla, Deandre Jordana i Jamala Crawforda, mogą być czarnym koniem tegorocznych wydarzeń w lidze NBA. Jeśli Chris Paul zdecydowałby się podpisać umowę z klubem, który przez wiele lat był ligowym kopciuszkiem, mogłaby narodzić się nowa zacięta na wiele lat rywalizacja o charakterze lokalnym, a przez to bardzo prestiżowym. Derby Los Angeles, przy takich postaciach jak Chris Paul, Blake Griffin, Dwight Howard, Kobe Bryant, mogłyby elektryzować rzesze fanów przez długie lata. Jednak czy taka sytuacja jest możliwa?

Z pewnością dla fanów zaciętych rywalizacji, potyczek słownych i personalnych animozji byłaby to prawdziwa gratka, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że Clippers w swoim składzie nie utrzymają uznawanego obecnie za najlepszego rozgrywającego ligi Chrisa Paula. Nie bez powodu toczą się spekulacje, że po odrzuceniu maksymalnego kontraktu, jaki mogli zaoferować Los Angeles Clippers, popularny CP3 może obrać kurs na największego rywala, czyli Lakers.

Dlaczego miałby się na ten ruch zdecydować?

Przede wszystkim ze względu na fakt, że po podpisaniu umowy z Time Warner Cable, to Los Angeles Lakers dysponują bardzo swobodnym budżetem, który dzięki 200 milionom dolarów rocznie, pozwala opłacić kontrakty nawet po wprowadzaniu CBA, gdzie przy maksymalnym przekroczeniu progu podatkowego, Lakersi będą musieli zapłacić w sezonie 2013-14 łącznie 199,5 miliona dolarów, tylko z powodu kontraktów zawodników, jeśli podpiszą Dwighta Howarda. Jednak klub zarabia potężne pieniądze na gadżetach, koszulkach, biletach itp. Innych źródeł dochodu najbogatszemu zespołowi według magazynu Forbes zapewne też nie brakuje.

Ponadto zarząd Lakers udowodnił, że potrafi ściągać dobrych zawodników, aby umożliwić walkę o mistrzostwo, a na tym Chrisowi Paulowi, który jest w najlepszym okresie swojej kariery, powinno bardzo zależeć. Tej płynności finansowej drugiemu zespołowi z Los Angeles z pewnością brakuje. Jednak już teraz mogą zagwarantować gracza formatu All-Star w postaci Blake’a Griffina. Zarówno Paul jak i Howard po sezonie 2012-13 będą wolnymi agentami. Czy będą chcieli grać razem, lub ze sobą rywalizować nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne. Gdyby nie decyzja Davida Sterna, to były rozgrywający Hornets, już od roku grałby w barwach złota i purpury. Wspólnie z Dwightem Howardem mogliby stworzyć elektryzujący duet na miarę Shaquille’a O’Neala i Kobego Bryanta z lat 2000-2003. Jednak ku temu potrzebne są … pieniądze.

Tych u Jeziorowców nie brakuje. Czy organizacja Clippers jest w stanie wziąć na swoje barki 3 maksymalne kontrakty Griffina, Paula i Howarda? Są ku temu przesłanki by w to wątpić. Sam fakt posiadania w składzie CP3 i Blake’a nie gwarantuje bycia kandydatem do mistrzostwa. Przede wszystkim ze względu na braki tego drugiego, zarówno w defensywie jak i w ofensywie. Nie jest to jeszcze gracz, który jest w stanie pociągnąć swoją drużynę w trudnych momentach. Jeśli dla Chrisa najważniejsze jest mistrzostwo, to dobrym wyborem będzie organizacja, której generalnym menadżerem jest Mitch Kupchak, który tegorocznymi ruchami sprawił, że będzie głównym kandydatem do nagrody General Menager Of The Year. Nie wiemy jakie plany na swoją przyszłość ma Chris Paul. Jednak w Los Angeles są możliwe 2 rozwiązania, albo kibice będą mogli się delektować derbami LA, tak jak fani ligi hiszpańskiej słynnymi „Grand Derby”, albo jedna z drużyn po tym sezonie, może stracić jednego z najlepszych graczy ligi, a sprowadzenie takiego zawodnika, który może być pełnokrwistą pierwszą opcją i liderem drużyny nie jest łatwym zadaniem. Karol Darwin powiedział niegdyś "Przetrwają nie najsilniejsze ani najinteligentniejsze gatunki ale te, które są najbardziej wrażliwe na zmiany". Tą zmianą oczywiście jest nowe CBA. Wydaje się,  że Jeziorowcy już teraz dostosowali się do nadchodzących zmian.

Co przyniesie przyszłość?

Dowiemy się po sezonie 2012-13.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17