Aktualności


Skład Los Angeles Lakers przed startem rozgrywek 2012/2013, część 1
2012-10-29 13:56:00 | autor: | Komentarze [1]

Tagi: chris duhon, devin ebanks, earl clark, kobe bryant, sezon 2012/2013, steve blake

Spotkania przedsezonowe nieco zaspokoiły nasze złaknione koszykówki apetyty po kilkumiesięcznej przerwie, ale prawdziwa rywalizacja w NBA powróci dopiero od jutra. Do pierwszego rzutu sędziowskiego w Staples Center w sezonie 2012/2013 pozostało już tylko kilkadziesiąt godzin, pora więc przedstawić piętnastkę graczy, którzy będą walczyć o siedemnasty tytuł mistrzowski w historii klubu z Los Angeles. W pierwszym zestawieniu prezentujemy sylwetki Steve'a Blake'a, Kobego Bryanta, Earla Clarka, Chrisa Duhona oraz Devina Ebanksa.

#5 Steve Blake – rozgrywający, 32 lata, 190 cm, 78 kg, 10 sezon w lidze

Steve Blake zaczyna właśnie swój trzeci sezon w Lakers i jeśli go również zakończy w Los Angeles, będzie to klub, w którym zagrzał miejsce najdłużej. Blake grał już w Washingtonie, dwa razy w Portland, Milwaukee, Denver i LA Clippers, ale nigdzie nie rozegrał trzech pełnych sezonów z rzędu. Dla wielu fanów zespołu z Miasta Aniołów, Blake kojarzy się jednak z przegranymi Lakers. Przyszedł tu po ostatnim mistrzostwie zdobytym w roku 2010 i od tego czasu Lakers dwukrotnie odpadli w drugiej rundzie Playoffs, a za pierwszym razem jego fatalna forma w dużej mierze przyczyniła się do porażki 0-4 z Dallas Mavericks. Drugi sezon był już lepszy w wykonaniu Blake'a, a w Playoffs spisał się znacznie lepiej niż przed rokiem, tym samym zapracował sobie na miano solidnego zmiennika na pozycji rozgrywającego. Może nie idealnego, ale najlepszego na jakiego Lakers w tej chwili stać, co udowodnił na obozie treningowym wygrywając rywalizację z Chrisem Duhonem (co jeszcze parę sezonów temu mogło być nie do pomyślenia) i młodym Dariusem Morrisem.

Zacięta walka o minuty, zwłaszcza z tym drugim, powinna podziałać mobilizującą na Steve'a, który w poprzednich dwóch sezonach nie odczuwał, żeby ktoś na ławce rezerwowych deptał mu po piętach. W przypadku słabszej dyspozycji, Mike Brown nie będzie się wahać, żeby sprawdzić co do pokazania ma Morris i jeśli 21-latek wystrzeli z niespodziewaną formą, Blake może popaść w niełaskę. Lakers będą oczekiwać od Steve'a dobrego zastępstwa dla Steve'a Nasha w sezonie regularnym, tak żeby Kanadyjczyk dotrwał do Playoffs możliwie jak najmniej eksploatowany. Głównym zadaniem Blake'a będzie utrzymanie wyniku zespołu w momencie, gdy na ławce usiądzie Nash. Steve Blake nigdy nie stanie się lepszym obrońcą, nie będzie bardziej atletyczny, ani nie będzie straszyć penetracjami w pole trzech sekund, ale może robić to co potrafi najlepiej – trafiać z dystansu (38,7% w karierze) i rozważnie prowadzić grę zespołu bez ryzyka utraty piłki (1,4 straty na mecz w karierze).

Lakers chcieliby w nim widzieć takiego gracza, jakimi byli Steve Kerr i John Paxson w Chicago Bulls, ale póki co nie do końca potrafi sprostać tym oczekiwaniom. W poprzednich Playoffs, w rywalizacji z Denver Nuggets, Blake pokazał jednak, że może trafić wielkie rzuty. Kobe Bryant nie ufa mu jeszcze tak jak Derekowi Fisherowi, ale gdy zobaczy go niestrzeżonego, nie zawaha się do niego odegrać. Blake musi być również przygotowany na trafianie rzutów na miarę zwycięstw.

Preseason G GS MPG FG% 3p% FT% OFF DEF RPG APG SPG BPG TO PF PPG
12-13 7 0 14.6 0.400 0.455 0.500 0.0 0.7 0.7 2.4 0.3 0.3 1.3 1.1 3.7

#24 Kobe Bryant – rzucający obrońca, 34 lata, 198 cm, 93 kg, 17 sezon w lidze

Dla 34-letniego lidera Los Angeles Lakers nadchodzący sezon ku ironii losu, może stać się przełomowy. U zmierzchu swojej kariery w końcu dostał rozgrywającego, który potrafi podawać i robi to na poziomie All-Star. Wskaźniki efektywności gry Black Mamby powinny mocno skoczyć do góry. Należy wziąć pod uwagę, iż Kobe na przestrzeni ostatnich 13 sezonów, aż dziewięciokrotnie był w pierwszej trójce zawodników posiadających najczęściej piłkę, z czego trzykrotnie był na pierwszym miejscu i co warte dodania w ostatnich dwóch sezonach, aż 2 razy pod rząd zajmował miejsce nr 1 z wskaźnikiem posiadania piłki na poziomie powyżej 35%.

W tym roku, może udowodnić, że potrafi dzielić się piłką, grać nieegoistycznie, nie zaburzać niepotrzebnie gry zespołu, co zdarzało się pomimo jego wspaniałych serii strzeleckich, gdzie drużyna Jeziorowców najczęściej goniła oponentów, a Kobe biorąc ciężar gry na swoje barki, powodował utratę rytmu swoich partnerów, co ostatecznie dawało porażki jego drużyny. Rola Kobego nie będzie ograniczała się tylko i wyłącznie do zadań boiskowych. Oczy wszystkich ludzi związanych z organizacją Lakers liczą na to, iż weteran, który spędził całą karierę w Jeziorowcach, przekaże tę miłość, niemalże małżeńską, gdzie kłótnie również są wskazane, aby osiągnąć dobry wynik – vide afera „pluton gate” przyszłemu liderowi – Dwightowi Howardowi.

Wyeksploatowanie Kobego, który ma już za sobą długą, przepełnioną licznymi urazami i kontuzjami karierę, będzie miało olbrzymie znaczenie w kontekście sukcesu tej drużyny. Niestety preseason nie okazał się zbyt szczęśliwy dla Bryanta. W szóstym meczu przedsezonowym nabawił się urazu prawej stopy, która może wykluczyć go z otwierającego sezon spotkania z Mavericks, a podczas treningu wsadzając potężnie nad Antawnem Jamisonem naciągnął prawy bark. Mimo, że Kobe robi wszystko co jest możliwe, w aspekcie dbania o swój organizm i takie przypadki są dla niego niezwykle frustrujące, to jest szansa, że Steve Nash kreujący mu grę pozwoli oszczędzić ciało Bryanta, tworząc mu łatwiejsze okazje do zdobywania punktów, gdzie nie będzie obijany przez trzech obrońców na nim skupionych. W ostatnich rozgrywkach weteran NBA zaliczył spory regres w swoich statystykach: najgorsza eFG% (efektywna skuteczność rzutów) w całej swojej karierze – 46% oraz jeden z najniższych wskaźników Win Shares/48 (udział w zwycięstwie/48 minut). Tylko w dwóch sezonach Kobe miał gorszy wynik – w sezonie debiutanckim i skróconych rozgrywkach 1998/1999, kiedy mieliśmy lockout.

Pomimo pięciu mistrzostw, nagrody MVP, dwóch MVP finałów, 14-stu występów w meczu gwiazd, Kobe ma sporo do udowodnienia kibicom, ekspertom, przejmującej ligę młodzieży, a przede wszystkim sobie. Dużą skazą na honorze i życiorysie Black Mamby będzie porażka tego zespołu, zakładając, że zdrowie dopisze podstawowym zawodnikom. Sam Kobe powiedział, że nigdy nie był otoczony taką ilością talentu jaką obudowany jest teraz. Bryant skłania się ku zakończeniu swojej kariery w momencie wygaśnięcia obecnego kontraktu, który ważny jest do końca sezonu 2013/2014. Z jakim dorobkiem pierścieni uda się na zasłużoną emeryturę? 5? To już jest pewne. A może 6 czy 7, co byłoby idealnym ukoronowanie ponad połowy jego życia, jakie spędził na boiskach ligi NBA. Zrównanie się z Michaelem Jordanem to jego marzenie i cel. Czy go osiągnie? Czas pokaże.

Preseason G GS MPG FG% 3p% FT% OFF DEF RPG APG SPG BPG TO PF PPG
12-13 5 5 26.8 0.500 0.417 0.872 1.2 3.6 4.8 3.4 1.0 0.4 2.8 1.8 20.4

#6 Earl Clark – silny skrzydłowy, 24 lata, 208 cm, 102 kg, 4 sezon w lidze

Jeśli przyjęlibyśmy, że numer z jakim zawodnik został wybrany w drafcie jest odzwierciedleniem jego talentu, to Earl Clark powinien być jednym z najjaśniejszych punktów ławki Lakers. Nabór do ligi z 2009 roku był jednak stosunkowo słaby, a Clark w trakcie trzech dotychczas rozegranych sezonów w lidze nie pokazał, że Phoenix Suns słusznie wówczas na niego postawili, przeznaczając na niego swój 14 wybór w drafcie. W Los Angeles czeka go najtrudniejsze zadanie w karierze bo w Phoenix i Orlando, gdzie występował wcześniej rywalizacja pod koszem była znacznie mniej zacięta.

Ciężko będzie mu walczyć o minuty z Jordanem Hillem i Antwanem Jamisonem, a jak na razie przegrywa walkę o minuty nawet z debiutantem Robertem Sacre. W poprzednim sezonie Mike Brown zwykł grać tylko jednym wysokim z ławki (Josh McRoberts, Troy Murphy albo Jordan Hill), a Clark jest póki co na ostatnim miejscu w rankingu graczy podkoszowych Lakers i będzie mógł liczyć na grę tylko wtedy, gdy ktoś znajdujący się w nim wyżej od niego dozna kontuzji. Jak na razie jest on jednak sam kontuzjowany. Przed dwoma tygodniami 24-latek naciągnął mięśnie w pachwinie i od tego czasu pozostaje poza grą. Opuścił więc połowę obozu przygotowawczego, a to najgorsze, co może spotkać młodego zawodnika, który walczy o minuty.

W poprzednim sezonie Derrick Caracter również doznał kontuzji w trakcie obozu treningowego, a dwa miesięcy później już go nie było w zespole, po tym jak Lakers zwolnili go, gdy nie zdążył nawet raz wybiec na parkiet. Taki scenariusz Clarkowi nie grozi, gdyż jego kontrakt jest gwarantowany, nie mniej jednak Lakers mogą chcieć spróbować pozbyć się jego umowy w transferze za jakieś wybory w drafcie, których Lakers pozbyli się na kilka najbliższych lat, pozyskując tego lata Steve'a Nasha i Dwighta Howarda. Jeśli już jednak znajdzie się na placu gry może dać Lakers dobrą energię w obronie i parę efektownych bloków. Okazjonalnie może grać również na trójce, więc swoją szansę na grę może również upatrywać w słabszej formie Devina Ebanksa i Antwana Jamisona.

Preseason G GS MPG FG% 3p% FT% OFF DEF RPG APG SPG BPG TO PF PPG
12-13 3 0 9.0 0.000 0.000 0.500 0.7 2.0 2.7 0.3 0.7 0.7 0.3 1.3 0.3

#21 Chris Duhon – rozgrywający, 30 lat, 185 cm, 86 kg, 9 sezon w lidze

30-letni zawodnik, który do Lakers przyszedł wspólnie z Howardem w wymianie z Orlando Magic będzie miał w tym sezonie ciężkie zadanie. Przegrał walkę o miejsce pierwszego zmiennika Steve’a Nasha z Stevem Blake’em i biorąc pod uwagę czyhającego w odwodzie młodego Dariusa Morrisa, musi liczyć się z tym, iż może zostać wymieniony w trakcie sezonu. Przyszłość Duhona w barwach Jeziorowców nie można nazwać, ani złotą bądź purpurową. Rysuje się ona raczej w ciemnych kolorach. Tak naprawdę to, co mógł osiągnąć zaprezentował już w zespole New York Knicks, gdzie w sezonie 2008/2009 grając ponad 36 minut notował 11 punktów, 7,2 asysty i 3 zbiórki, jednak na stosunkowo słabej 42% skuteczności rzutów z gry, ale trafiał za to aż 39% rzutów zza linii 7,24 m i blisko 86% skuteczności rzutów osobistych.

Obecna liga jak żadna preferuje graczy atletycznych, szybkich, bazujących na swojej fizyczności. Przegrywając z Stevem Blake’em - najmniej atletycznym zawodnikiem jakiego można sobie wyobrazić Duhon nie wystawia sobie dobrej opinii. Nie należy spodziewać się po Chrisie spektakularnych występów, może jedynie liczyć na ograniczone minuty w „garbage time”, o które dodatkowo będzie walczyć z Dariusem Morrisem. Jedynie kontuzja któregoś ze Steve’ów – Nasha lub Blake’a, bądź nadspodziewany progres na treningach, może spowodować, iż trener Brown pozwoli Duhonowi spędzić więcej minut na parkiecie. Podsumowując, dla wybranego z 38 numerem draftu przez Chicago Bulls Chrisa Duhona, który jest w połowie swojego 4-letniego wartego 15 milionów dolarów kontraktu, czas w Lakers to raczej moment przejściowy. Nie sądzę, aby zagrzał tu miejsce na dłuższy czas, chyba że obecny kontrakt, ma być jego ostatnim, gdyż w Lakers za wiele minut do zaprezentowania się nie otrzyma.

Preseason G GS MPG FG% 3p% FT% OFF DEF RPG APG SPG BPG TO PF PPG
12-13 5 0 9.6 0.333 0.250 0.000 0.0 0.8 0.8 1.2 0.4 0.2 0.6 0.2 1.8

#3 Devin Ebanks – niski skrzydłowy, 23 lata, 206 cm, 102 kg, 3 sezon w lidze

Już w poprzedni sezon Devin Ebanks wchodził z wielkimi nadziejami. Po tym jak świetnie przepracował lato, trener Mike Brown rzucił go od razu na głęboką wodę i grał nim w wyjściowym składzie w czterech pierwszych spotkaniach sezonu zasadniczego. Później młody skrzydłowy poszedł jednak w odstawkę i zagrał tylko w 10 z 52 kolejnych spotkań. Na swoją szansę musiał czekać aż do momentu gdy kontuzji doznał Kobe Bryant, a następnie na siedem spotkań zawieszono Mettę World Peace. Ebanks imponował w tych meczach spokojem i podporządkowaniem się taktyce zespołu, nie forsując żadnych zagrań pod siebie, co mogło by zrobić wielu młodych graczy na jego miejscu, mając w perspektywie walkę o nowy kontrakt.

Rok temu Devin był jednak tylko projektem, kimś kto mógł zaskoczyć, ale nikt nie oczekiwał od niego cudów, a brakiem doświadczenia z miejsca przegrywał walkę o miejsce w składzie z Mattem Barnesem i Mettą World Peacem. W tym sezonie jego rola będzie już znacznie większa, a zatem presja i oczekiwania również – Lakers bez żalu pozwolili odejść Mattowi Barnesowi widząc w Devinie kogoś kto z powodzeniem może pełnić rolę pierwszego zmiennika z ławki na pozycji niskiego skrzydłowego. Zawodnik ma za sobą obiecujące spotkania przedsezonowe, w których notował średnio 9,9 punktu (46,6% z gry) i 3 zbiórki, grając przeciętnie po 18,4 minuty na mecz. Zawodnik może grać zarówno jako rzucający obrońca, jak i niski skrzydłowy, więc o minuty będzie walczyć z Jodiem Meeksem oraz Antwanem Jamisonem.

W poprzednim sezonie Ebanks objawił się jako dobry obrońca przeciwko Kevinowi Durantowi, co może przydać się Lakers w nieuchronnej konfrontacji z Thunder w Playoffs, gdyż Metta World Peace nie jest już w stanie zatrzymać Durantuli, jak miało to miejsce w Playoffs 2012. Jeśli jednak Ebanks chce, żeby Mike Brown mógł polegać na nim przez cały sezon, musi dobrze bronić również przeciwko bardziej atletycznym i silniejszym od Duranta zawodnikom. To właśnie dobra gra w obronie, a nie w ataku, i umiejętność ograniczenia poczynań takich graczy jak LeBron James, Carmelo Anthony czy Rudy Gay, będzie kluczem do częstej gry Ebanksa. Ma on zadatki na naprawdę dobrego defensora, czym nie grzeszą ani Meeks, ani Jamison, ale musi to jeszcze pokazać na boisku. Przed rokiem Ebanks był nieco za słaby fizycznie, aby sprostać takiemu zadaniu, ale w trakcie lata dołożył kolejne 5 kilogramów mięśni.

Po trzecim roku w lidze Devin zapewne chciałby dostać w końcu większy kontrakt niż oscylujący wokół minimum, a jeśli uda mu się rozegrać sezon, jaki Lakers będą od niego oczekiwać, może sobie zapewnić długoterminową przyszłość w Los Angeles, być może stając się nawet graczem pierwszej piątki za dwa czy trzy sezony. Magia contract-year potrafi czynić w NBA cuda, więc możemy spokojnie oczekiwać od Ebanksa dobrej gry, ale Lakers również tego będą od niego oczekiwać. Sezon pokaże czy trzecioroczniak jest już na tyle dojrzałym zawodnikiem, żeby nie ugiąć się pod tą presją i sprostać wysokim nadziejom.

Preseason G GS MPG FG% 3p% FT% OFF DEF RPG APG SPG BPG TO PF PPG
12-13 8 1 18.4 0.466 0.353 0.826 1.1 1.9 3.0 0.9 0.1 0.0 1.2 1.5 9.9

Skład Los Angeles Lakers przed startem rozgrywek 2012/2013, część 1

Skład Los Angeles Lakers przed startem rozgrywek 2012/2013, część 2

Skład Los Angeles Lakers przed startem rozgrywek 2012/2013, część 3

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [1]

nikos

czy ktoś może mi pomóc? mianowicie co trzeba wpisać w pole promotion code żeby móc oglądać free trial league pass na nba.com?

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17