Aktualności


Recenzja książki Shaq bez cenzury
2012-11-13 18:07:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: shaq bez cenzury, shaquille o'neal

Wspominam z rozrzewnieniem lata dziewięćdziesiąte, kiedy wiedzę o NBA, fani czerpali z telegazety na kanale TVP 1, a znalezienie jakiejkolwiek publikacji o graczach NBA graniczyło z cudem. Teraz jesteśmy w zupełnie innych czasach, a dla ludzi, którzy w koszykówce odnajdują swoją pasję, wydawnictwo SINE QUA NON wydało książkę SHAQ bez cenzury (oryg. Shaq Uncut), autorstwa Shaquille’a O’Neala i Jackie MacMullan – 52-letniej dziennikarki ESPN, która współpracowała również z Larry Birdem przy pisaniu jego autobiografii.

Przystępując do lektury autobiograficznej książki Shaqa nie miałem żadnych szczególnych wymagań. Jedyne na co liczyłem to dawka przyzwoitej rozrywki, okraszona charakterystycznym dla Diesla humorem. Shaquille O’Neal uważany za jednego z najbardziej dominujących centrów, którzy kiedykolwiek grali w koszykówkę, zdobywca łącznie czterech mistrzostw NBA z czego, aż trzy w barwach Los Angeles Lakers, opowiada o swojej przeszłości, czasach wczesnego dzieciństwa, dorastaniu, goryczy porażki, wyrzeczeń, radości ze zwycięstw, i problemach zdrowotnych na końcu swej kariery.

Kariera Shaqa w latach świetności usłana była wszystkim tym, czego można zapragnąć. Nie można zarzucić jej jakiegoś braku. Mistrzostwa, nagrody MVP, króla strzelców, 15-krotny uczestnik meczu gwiazd. Jednym słowem mamy do czynienia z legendą National Basketball Association. Obok O’Neala nie przechodzi się obojętnie, cokolwiek by o nim nie mówić, to jedno jest pewne – był jedną z najbardziej elektryzujących postaci w lidze, a i obecnie świetnie odnajduje się w świecie show biznesu i jego post-koszykarska kariera wygląda równie wyśmienicie, co mamy przyjemność oglądać chociażby na stacji TNT, gdzie były Jeziorowiec pracuje w roli analityka.

Gdy pierwszego czerwca Shaquille O’Neal ogłosił zakończenie swojej kariery, przyznam otwarcie, że uroniłem łzy i świadomość doganiającego czasu moich idoli, ulubionych zawodników i tych graczy, na których się wychowałem sprawiła, że doceniam ostatnie momenty w karierach weteranów jeszcze bardziej. Jednak przy książce Shaq bez cenzury, nie było mi dane zapłakać.

Mógłbym powiedzieć, że za pośrednictwem mediów znamy się z O’Nealem od lat i zapewne nie tylko ja, jak i większość fanów zna jego nawyki, sposób życia i zachowania. Tymczasem książka jest próbą wybielenia się ze wszystkich dużych i małych grzeszków, które Shaq ma na swoim koncie. Mimo, że książka jest napisana zgrabnie i Jackie MacMullan wykonała dobrą robotę przy spisywaniu słów najbardziej dominującego środkowego ostatnich lat, a podczas czytania można odnieść wrażenie jakby Shaq siedział obok nas na bujanym fotelu i niczym babcia opowiada nam swoją historię, to jednak poziom poprawności politycznej i niedopowiedzeń, jakie znajdziemy w książce, pozwala oczami wyobraźni postawić nad Shaqiem wiszącego mu nad uchem cenzora (o którego braku tytuł książki miał nas zapewniać), który szepce mu do ucha, co może, a czego nie powinien mówić.

Jeśli w tej pozycji mieliśmy dostać całkowicie obnażoną ligę, z jej wszystkimi tajemnicami i sekretami, to niestety, ale oczekiwania przerosły to, co dostaliśmy. Co prawda początki kariery i dzieciństwo O’Neala są opisane dość dokładnie i można się dowiedzieć wiele, o tym co przechodził mierzący 216 centymetrów center, to jednak czasami jego problemy dla zwykłych śmiertelników mogą się wydać trywialne i chyba nie będzie z mojej strony nadużycia, jeśli powiem, a w zasadzie napiszę, że tak jak wielkie jest ego i ciało autora, to z tak samo wielkim przymrużeniem oka, należy czytać tę książkę.

Jednak, żeby nie było, że tylko narzekam, bo tak nie jest. Pozycja przygotowana przed wydawnictwo SINE QUA NON ma również wiele zalet. Możemy poznać od kuchni, zza kulis atmosferę w każdym klubie jaki podczas swojej wieloletniej kariery odwiedził Shaq. Metody treningowe, dialogi, śmieszne, a czasem twarde sceny, brutalnej rzeczywistości w NBA, gdzie indywidualne interesy czasem biorą górę, nad dobrem wspólnym. Jedną z moich ulubionych postaci w książce jest ojciec O’Neala, do którego przywiązałem jakąś nić sympatii, ponieważ zapanować nad Dieslem to sztuka i nie lada wyzwanie, którego on się podjął i to z powodzeniem.

W książce znajdziemy również sporą dawkę fotografii z prywatnej kolekcji Supermana (jego pierwszy przydomek, jaki otrzymał grając w Orlando Magic). Widok małego Shaqa, wywołuje na mej twarzy uśmiech, a myśl, która się przewija zawsze brzmi „jak ten mały berbeć z wielkimi ustami, stał się podziwianym i kochanym przez fanów tak dominującym centrem zawodnikiem.” Jednak jedna rzecz się zgadzała, a mianowicie usta, które do tej pory potrafią nas rozbawić różnymi absurdalnymi stwierdzeniami, jakie wypowiadają, co mieliśmy ostatnio przyjemność słyszeć, kiedy Shaq porównał Braci Lopez do Dwighta Howarda i to na korzyść tych pierwszych. Zdjęć jest naprawdę dużo i to z całego okresu życia Shaqa – niemalże od narodzin, aż po moment zakończenia kariery na wydanej specjalnie z tej okazji konferencji prasowej.

Znany również jako Big Cactus O’Neal opowiada o swoim życiu dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałem i w kwestii języka, budowania emocji, nastroju i charakteru Shaqa, to książka spełnia swoje zadanie. Osobiście połknąłem ją w jeden dzień i tu ponowne brawa dla Jackie MacMullan, bo to za jej sprawą książkę czyta się tak fenomenalnie szybko. Jedynym zarzutem wobec tej książki, jaki mam to wspomniane wcześniej niedomówienia. Shaq nie rozwija pewnych kwestii, a na każdy swój uczynek zawsze znajduje wymówkę i nie przedstawia się w negatywnym świetle (dlaczegóż by miał? to w końcu jego książka). Po przeczytaniu możecie jednak poczuć uczucie niedosytu, a w głowie przebiegnie myśl, że najlepsze, najgorsze i najbardziej obnażające momenty Shaq zachował dla siebie, to jednak jeśli chcecie się dowiedzieć jak O’Neal kupuje np. samochody, jak wygląda rekrutacja koszykarskich talentów na uniwersytet, jak wygląda życie na i poza boisku najlepszej koszykarskiej ligi, to jest to bardzo dobra pozycja, aby poszerzyć swoje pokłady wiedzy na temat tego, co otaczało przez całe życie Shaquille’a Rashauna O’Neala, który dla swojej mamy był zawsze małym wojownikiem.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17