Aktualności


Pomeczowy wywiad z Kobem Bryantem
2012-11-16 08:39:00 | autor: | Komentarze [0]

Tagi: kobe bryant, wywiady

Kobe Bryant ostatnimi czasy zmienił swój wizerunek. Oprócz prezentowania wysokiej efektywności w swojej grze, stał się również bardziej wylewny w stosunku do dziennikarzy i dzięki uprzejmości 34-letniego lidera Lakers, Mike Trudell po raz kolejny mógł z nim porozmawiać, tym razem o usprawnieniach w drużynie, braku Steve’a Nasha i Steve’a Blake’a czy odczuciach Kobego o grze na pozycji rozgrywającego, a także Mike'u D'Antonim i Philu Jacksonie.

Jak oceniasz usprawnienia w grze zespołu?

Gramy o wiele, wiele lepiej. Jesteśmy zdecydowanie bardziej agresywni po obu stronach parkietu. W defensywie wykonujemy fenomenalną pracę. Robimy dobrą robotę w zakresie komunikacji między sobą w czasie gry, jak również w trakcie przerw na żądanie. Ponadto naciskamy przeciwników, wtedy kiedy jest to potrzebne, zmuszając ich do oddawania trudnych rzutów. Zwykle nie trafiają one do kosza, a jeśli trafiają… no cóż, to jest coś z czym musisz żyć.

W ostatnich 30 sekundach spotkania Spurs trafili trójkę, a wy spudłowaliście 2 rzuty.

Danny Green trafił wielki, wielki rzut. Tego wieczoru trafił 4 z 12 rzutów, ale miał jaja by oddać następny. To był trudny rzut, był kontestowany, a on i tak go trafił. Z kolei my po drugiej stronie parkietu mieliśmy pustkę w głowach i przegraliśmy mecz.

Jakie znaczenie ma brak Steve’a Nasha lub Steve’a Blake’a?

Ma to ogromny wpływ, ale nasi obrońcy grali całkiem nieźle. Darius Morris miał dzisiaj problemy, ale i tak grał dobrze. Chris Duhon to w 100% profesjonalista – wszedł na boisko i grał naprawdę dobrze. Oczywiście odczuwamy brak tych gości. Brakuje mi Steve’a, ponieważ bez niego muszę inicjować ofensywę i tworzyć akcje dla innych. Ze Stevem na boisku, to ja kończę zagrywki, co jest nieco groźniejsze (dla rywali).

Kiedy po raz ostatni grałeś na pozycji rozgrywającego?

Każdego roku w trójkątach. To co robiłem, to połączenie prowadzącego grę i punktującego jednocześnie. Obecnie to też część moich obowiązków. Muszę grać tak aby koledzy z drużyny mieli otwarte pozycje do rzutu i równocześnie zdobywać punkty. Wraz z powrotem Steve’a powrócę do wykańczania akcji, bo to jest to, co robię najlepiej.

Czy odczujesz w pewnym sensie ulgę kiedy Nash wróci do gry?

Mam teraz więcej obowiązków, więc kiedy Steve wróci, to on będzie prowadzić grę, a ja będę w mógł kończyć akcje za jego plecami. Czekam na to z niecierpliwością.

Jak dużo rozmawiałeś z Mikiem D’Antonim?

Tylko raz, smsowo. Jest podekscytowany tą sytuacją, chce wdrożyć swój plan, tak aby zakończyło się to sukcesem.

Co powiesz na temat Berniego Bickerstaffa?

Bernie był świetny – prawdziwy spokój i pełen luz. Nie daje po sobie poznać żadnych znaków mierzenia się z presją. Po prostu pozwala nam robić to, co robimy.

Co odnotowałeś w zachowaniach kolegów z zespołu na przestrzeni ostatnich czterech, pięciu dni?

Wszyscy stali się bardziej agresywni i stanowczy i próbują znaleźć swoją drogę. Metta, którego agresję kocham, co prawda nie rzuca jeszcze szczególnie skutecznie, ale potrzebujemy go agresywnego, aby złapał swój rytm w ofensywie i te rzuty w końcu zaczną mu wpadać.

Czego dowiedziałeś się o charakterze drużyny na przestrzeni ostatnich dni?

Wykonaliśmy bardzo dobrą robotę w skupieniu się na tym, co robimy indywidualnie. Myślę, że pokazaliśmy wiele charakteru, pomimo zakłóceń. Byliśmy w stanie się zresetować, wyszliśmy na boisko i zagraliśmy naprawdę dobrze.

Jak drużyna będzie musiała się dostosować defensywnie?

Defensywa jest w dużej mierze podobna do ofensywy, w sensie takim, że chcesz, aby była ona nieprzewidywalna i chcesz być w stanie dobrze komunikować się na parkiecie z innymi. Kiedy wypracujesz tylko jeden sposób, wtedy stajesz się bardzo przewidywalny. Dla nas priorytetem jest kontynuacja tego, co robimy obecnie – po prostu dobra komunikacja, zespołowa gra, wysoka skuteczność i zmuszanie rywali
do oddawania trudnych rzutów.

Dlaczego większość asystentów Phila Jacksona nie znalazło zatrudnienia w lidze?

Wygląda na to, że trenerzy, którzy od nas odeszli spotkali się z brakiem zainteresowania, a wspomnienie słowa „Trójkąty” było jakimś tabu. Nie rozumiem tego i naprawdę nie znam odpowiedzi na to pytanie. To naprawdę dziwne i niepojęte. Wydawać by się mogło, że inne drużyny i inni trenerzy powinni się uczyć od Phila. To jest to, co powinieneś próbować robić, racja? Jeśli masz trenera, który zdobył w swoim fachu więcej niż ktokolwiek, to powinieneś pomyśleć nad studiowaniem jego metod, analizowaniem jego taktyki i próbować rozgryźć jak do tego doszedł, ale oni tego nie robią.

Jak Phil adaptował się do swoich graczy?

To są jego teorie, jego filozofia i rzeczy w zgodzie, z którymi żyje. To właśnie ta cała otoczka Zen Mastera. On naprawdę wierzy w to, że lepiej pozwolić rzeczom żyć własnym życiem, dać możliwość rozwoju swoim graczom, pozwolić drużynie znaleźć swoją własną tożsamość. Chce, aby zawodnicy komunikowali się między sobą i byli w stanie dostosować się do siebie, tym samym odsuwają swoje personalne ambicje na bok i to jest właśnie częścią jego kunsztu. Jeśli porozmawiasz z Michaelem Jordanem lub ze mną, to obaj będziemy śpiewać pochwały pod niebiosa. Michael nie chciał grać dla żadnego innego trenera. Tak to właśnie wygląda.

Co wspólnego z Jacksonem ma Mike D’Antoni?

Mike D’Antoni ma z nim pewne wspólne cechy w tym sensie, że nie ma potrzeby mikro zarządzania drużyną. Po prostu ustawia zawodników tak, aby osiągali sukcesy. Mike był prawdopodobnie jedną awanturę w San Antonio od znalezienia się w finałach (zawieszeni zostali Amare Stoudemire i Boris Diaw – przyp. red.).

Co wyniosłeś z treningu u Phila?

Wszystko, dosłownie wszystko. Jestem w zasadzie dzieckiem Zen Mastera,

Czy zastanawiałeś się nad tym jak przebiegałaby twoja kariera gdyby, nie było w niej Phila?

Nie wiem. Prawdopodobnie nie poznałbym gry tak dogłębnie, jak znam ją teraz. Jednak rzeczą najważniejszą w przypadku Phila (Jacksona), Gregga (Popovicha) i innych świetnych trenerów, jest umiejętność sprawienia, że gracze zadaniowi grają świetnie. W przypadku zawodników takich jak ja, Shaq (O’Neal), MJ (Michael Jordan) i (Scottie) Pippen, nasze statystyki będą wyglądać zawsze tak samo, niezależnie kim nas obudujesz. To jest po prostu to, co robimy. Ale ważne jest zbudowanie pewności siebie w reszcie drużyny i stworzenie z nich zawodników, którzy mogą osiągać sukcesy. Pozwolenie grać im w czwartej kwarcie, kiedy roztrwaniają wysokie prowadzenie, to jest to, co charakteryzuje świetnych szkoleniowców, bo to pozwoli tym graczom rozwinąć się.

Jak Phil maksymalizuje potencjał graczy gwiazdorskiego formatu?

On wydobywał najwięcej z graczy zadaniowych. Kiedy oni grają z pewnością siebie, to ja, MJ (Michael Jordan) i Shaq stajemy się bardziej niebezpieczni, ponieważ zawodnicy z większą pewnością siebie trafiają rzuty. Wsadzisz nas do dowolnej drużyny, a nasze statystyki będą takie same niezależnie od sytuacji. Jednak, żeby zdobyć mistrzostwo, ci zawodnicy muszą czuć się komfortowo w swojej roli.

Czy zdobyłbyś 5 tytułów bez Phila?

Prawdopodobnie nie. Jeśli mówimy o zdobywaniu mistrzostw, to potrzebny do tego jest świetny trener, który potrafi dodać pewności siebie w pozostałych zawodnikach. Upewnij się, że czują się komfortowo w swoich rolach, w ten sposób zdobywa się mistrzostwa. Jeżeli mówimy z perspektywy indywidualnej zawodnika, to jak powiedziałem wcześniej – nieważne kto jest trenerem, to ja nadal będę robił to, co robię, ale wynikiem tego nie zawsze będzie zdobycia mistrzostwa.

Czego nauczyłeś się od Texa Wintera (asystenta Phila Jacksona – przyp. red.)?

Zwykłem przesiadywać z Texem bardzo długo, po każdym meczu przez jakieś dwie lub trzy godziny. Oglądaliśmy mecze i analizowaliśmy poszczególne akcje. On był jak Yoda.

Jak pamiętasz defensywę w drużynach Mike’a D’Antoniego?

Wykonywali dobrą robotę, kiedy mieli w drużynie Shawna Mariona i Raję Bella. Umiejętnie naprawiali sporo błędów reszty drużyny. Pokrywali parkiet i byli fizyczni. To była ich największa siła – ci dwaj goście. W naszej drużynie masz kilku takich zawodników – mnie, Mettę i oczywiście Dwighta, tak więc zabawa powinna być przednia.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [0]

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17