Aktualności


Memphis Grizzlies 105 - LA Lakers 124
2010-11-03 08:14:00 | autor: | Komentarze [7]

Tagi: grizzlies, lakers, sezon 2010/2011

Memphis GrizzliesCztery zwycięstwa i żadnej porażki. Takim bilansem od dziś legitymują się Los Angeles Lakers, co jest najlepszym wynikiem w NBA. Identycznym wynikiem mogą się pochwalić tylko Atlanta Hawks na Wschodzie. Goryczy przegranej nie poznali również New Orleans Hornets, jednak ci, rozegrali do tej pory o jeden mecz mniej. Kolejną ofiarą mistrzów padły Niedźwiadki z Memphis, które uległy na parkiecie hali Staples Center 105-124. Grizzlies zagrali osłabieni brakiem skrzydłowego Zacha Randolpha, który w poprzednim sezonie był drugim strzelcem swojego zespołu oraz jego najlepszym zbierającym ze średnią 20.3 punktu i 11.7 zbiórek na mecz. Zwłaszcza tego ostatniego, czyli zbiórek zabrakło tego wieczoru zawodnikom trenera Lionela Hollinsa do nawiązania wyrównanej walki.

Na starcie rozgrywek Lakers mają sprzyjający terminarz w postaci przewagi własnego parkietu, w siedmiu, z pierwszych dziesięciu spotkań. Jak na razie podopieczni Phila Jacksona skrzętnie to wykorzystują odprawiając z kwitkiem kolejne ekipy. Dotychczas jedynym wyjazdowym meczem w wykonaniu Lakers był pojedynek z Phoenix Suns. Dzisiejszej nocy czeka ich jednak ciężki, wyjazdowy back-to-back z Sacramento Kings, po czym ponownie powrócą na własny teren, gdzie rozegrają trzy kolejne mecze z: Toronto Raptors, Portland Trail Blazers i Minnesotą Timbwerwolves.

Po tym jak w poprzednim meczu z Golden State Warriors, Jeziorowcy znacząco wygrali walkę na tablicach (55-42), w nocy z wtorku na środę niemalże zniszczyli pod tym względem przyjezdnych ze stanu Tennessee zgarniając z tablic 59 piłek (w tym 20 w ataku) przy 36, które padły łupem zawodników Grizzlies. Choć usprawiedliwia ich nieco brak Zacha Randolpha, to nie można zapominać o tym, że i Lakers grają bez środkowego Andrew Bynuma, który w poprzednim sezonie dostarczał ponad 8 zbiórek w każdym meczu.

Podobnie jak w pojedynku z Warriors, Lakers zaczęli mecz od zmasowanej ofensywy i solidnej obrony. Po pierwszej kwarcie przyniosło im to jedenastopunktowe prowadzenie, które do końca połowy zdążyli jeszcze powiększyć do dwudziestu siedmiu oczek (73-46). Po upływie zaledwie połowy regulaminowego czasu gry, było więc już w zasadzie po meczu. Owszem, parkiety NBA widywały w przeszłości już nie takie powroty z długich podróży, ale tym razem nie byliśmy świadkiem podobnego zdarzenia. W drugiej połowie, w której przez większą część gry na parkiecie przebywali gracze rezerwowi Lakers, goście z Memphis zdołali odrobić tylko osiem punktów względem wyniku z pierwszej połowy.

To co było więc bolączką Lakers w ostatnich sezonach, czyli tracenie przewagi wypracowanej przez pierwszą piątkę, przez ławkę rezerwowych, nie ma jak na razie miejsca w tym sezonie. Choć Jeziorowcy rozegrali dopiero zaledwie cztery mecze i nie można wyciągać daleko idących wniosków, to jest to dobrym prognostykiem na przyszłość. Pięciu nowych graczy (w tym dwóch debiutantów) miało bardzo mało czasu na aklimatyzację w nowych warunkach, a już teraz Phil Jackson obdarza ich grą w dużym wymiarze czasowym.

Najskuteczniejszym graczem Lakers był Kobe Bryant, dla którego był to chyba najlepszy mecz w tym sezonie. Lider zespołu spędził na parkiecie niespełna 26, ale bardzo produktywnych minut. W tym czasie zdobył 23 punkty oraz zebrał 5 piłek, trafiając 7 z 13 rzutów z gry, w tym 3 z 5 rzutów trzypunktowych. Cieszy zwłaszcza ta ostatnia statystyka, gdyż w meczach przedsezonowych Kobe trafił zaledwie 17% rzutów za trzy, a w pierwszych trzech meczach sezonu był w tym względzie lepszy o zaledwie 8 punktów procentowych.

Pau Gasol dodał 21 punktów, 13 zbiórek i 5 asyst, a skrzydłowy Lamar Odom 17 punktów, 8 zbiórek i 6 asyst. Na szczególną pochwałę zasługuje rezerwowy Matt Barnes, dla którego był to najlepszy, jak dotychczas występ w barwach Lakers. 30-letni zawodnik zdobył 16 punktów oraz zebrał 14 piłek. Z ławki świetne wsparcie dali również Shannon Brown (13 punktów) i Steve Blake (10 punktów, 4 zbiórki i 3 asysty).

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [7]

ddbenc

Wszystko pięknie i na luzie oby tak dalej :)

pablo7

No i mamy 4-0 świetny mecz aż miło popatrzec i zarwać noc.A nasza ławka w porównaniu do tej z poprzedniego sezonu łaaaał,oby tak dalej.GO LAKERS!!!

damiano24

Ebanks szaleje :)
Świetna gra i to co stwierdzil przedmówca - ławka daje rade :)

Nona

Są takie momenty w których lepiej dać rezerwowych dać im szanse by się wykazali a przy okazji poszaleli na parkiecie zdobywając punkty dla swojej drużyny;)

buKa

Start sezonu przewidywalny, ale cieszy forma Kobego, Lamar sypie trójkami na luzie, Gasol wyrasta na kandydata do MVP. Zobaczymy jak się to wszystko rozkręci.

ACGreen45

Witam, dzisiaj z chęcią zobaczę wygraną na obcym terenie. Wygrana w hali przeciwnika smakuje dwa razy lepiej:) pozdrawiam

Papuga24

No i oby tak dalej :)
GO LAKERS GO

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18