Aktualności


Z Kalifornii do Arizony - w dolinie słońca po kolejne zwycięstwo
2013-03-18 11:36:00 | autor: | Komentarze [18]

Tagi: sezon 2012/2013, suns

Po zwycięstwie z Kings podopiecznym Mike’a D’Antoniego przyjdzie szybko zebrać swoje bagaże i wyruszyć do słonecznej Arizony, gdzie zmierzą się z Phoenix Suns. „Słońca” Lindseya Huntera to jedna z trzech najsłabszych ekip w lidze, toteż pomimo faktu, iż dla Jeziorowców będzie to spotkanie dzień po dniu, nikt w obozie Złota i Purpury nie zakłada innego rozwiązania jak wygrana. Dla kibiców w Polsce mecz będzie miał szczególnie słaby wydźwięk, bo oprócz słabej klasy rywala, w szeregach Phoenix zabraknie Marcina Gortata, który ze względu na kontuzję nie zagra już w tym sezonie.

Czego możemy się spodziewać w US Airways Center? Zapewne nie będzie to dobra wiadomość dla fanów Los Angeles Lakers, ale ich pupile mogą być zmęczeni. Nie dość, że poprzednie spotkanie kosztowało ich sporo energii, gdyż przez większość czasu gry wynik był sprawą otwartą, to jeszcze siedmioosobowa rotacja trenera Lakers wołała o pomstę do nieba. I choć nikt nie grał dłużej niż 41 minut, to można mieć uzasadnione obawy czy Mike D’Antoni będzie w stanie poukładać elementy układanki jaką są obecni Lakers, gdy do gry wrócą Pau Gasol i Kobe Bryant.  Problem tkwi przede wszystkim w graniu rezerwowymi. Jak do tej pory nie widzieliśmy skutecznego wykorzystania rotacji Gasol-Howard-Jamison-Clark. Pamiętamy również, że w czasie gdy Katalończyk dysponował jako takim zdrowiem, to 36-letni Jamison miewał okresy, w których w ogóle nie powąchał parkietu.

Wracając jednak do czekającego nas meczu. Możemy szacować z dość dużym prawdopodobieństwem, iż Steve’owi Nashowi zostaną ponownie ograniczone minuty gry. Wszystko za sprawą Gorana Dragica, który podobnie jak Isaiah Thomas z Sacramento Kings jest szybkim rozgrywającym, za którym najstarszy zawodnik drużyny z Miasta Aniołów nie ma szans nadążyć. Znamionujący powoli przemijający czas Kanadyjczyka jest fakt, iż Steve Blake zagrał wczoraj 34 minuty, przy 27 Nasha. Mike D’Antoni mówił podczas konferencji prasowej zwiastującej zatrudnienie nowego trenera w Los Angeles, iż wielokrotnie próbował ściągnąć do swojej drużyny drugiego rozgrywającego Lakers. Wbrew pozorom D’Antoni nie przecenił wartości Blake’a. Odkąd 33-latek wrócił do gry po kontuzji mięśni brzucha Jeziorowcy zaliczyli bilans 17-7, z którego można być zadowolonym, w przeciwieństwie do fatalnej dyspozycji z początku sezonu, kiedy to wiele porażek zostało poniesionych z zespołami, z którymi nie powinno to mieć miejsca.

Z drużyną Słońc Jeziorowcy zmierzą się po raz czwarty w tym sezonie. Dotychczas to Lakers dwukrotnie schodzili z parkietu jako zwycięzcy. Jednak raz stawianym na pożarcie Suns udało się sprawić niespodziankę, po totalnej niemocy w ataku podopiecznych Mike’a D’Antoniego w czwartej kwarcie. Z pewnością wszystkim graczom Złota i Purpury będzie zależeć na tym, aby rywalizację z najsłabszą drużyną w dywizji Pacyfiku zakończyć dodatnim bilansem.

Ciężko mówić o jakichś szczególnych zaletach w ekipie Lindseya Huntera, gdyż po drużynie z bilansem 22-45, nie można spodziewać się fajerwerków. W ostatnim czasie dokonali jednak kosmetycznych zmian. Do ekipy dołączył Marcus Morris – brat bliźniak Markieffa Morrisa, pozyskany z Houston Rockets za drugo rundowy wybór w draftcie. Z zespołem pożegnał się z kolei Sebastian Telfair, który został oddany do Toronto Raptors.

Starcie obu drużyn nie będzie obfitowało w pojedynek byłych centrów Orlando Magic, gdyż wspomniany wcześniej Marcin Gortat jest kontuzjowany. W jego miejsce zagra Jermaine O’Neal. Weteran, boiskowy wyjadacz, który mimo 35-lat na karku wciąż potrafi zagrać przyzwoicie, mimo wielu minut, jakie spędził w trakcie swojej kariery na zmianę, na boisku i w gabinetach lekarzy. Jednak czy poradzi sobie z rosnącą formą Dwighta Howarda? Wszystkie znaki na niebie zdają się mówić, że powracający do 100% dyspozycji Superman jest na dobrej drodze, by posłużyć się O’Nealem jako elementem czyszczącym podlogę w hali US Airways Center. Przewaga fizyczna Dwighta jest niewątpliwa i Jermaine może często zaliczać lądowania na parkiecie, próbując wymusić faul ofensywny, nie znajdując innego sposobu na zatrzymanie Howarda.

Taktyka na mecz jest prosta – wygrać niezależnie w jakim stylu. Prosta recepta, proste rozwiązanie. Prostymi rozwiązaniami Lakers powinni rozbijać defensywę Suns. Dalej nie doświadczyliśmy zbyt wielu pick-and-rolli duetu Nash-Howard, może ze Słońcami Lakers zdecydują się na ten wariant gry. Gra inside-outside również powinna być skuteczna, zwłaszcza jeśli shooterzy Złota i Purpury będą tak skuteczni jak w dwóch ostatnich meczach. Do zmiany czasu z zimowego na letni (w Polsce z 30 na 31 marca) mecze rozgrywane o godzinie 10 PM czasu wschodniego przekładają się na godzinę 3:00 czasu polskiego, co wcześniej przekładało się na godzinę 4:00. Zapraszamy więc o 3:00 na pojedynek Lakers vs Suns. Dla Lakers to kolejny krok w wspinaczce po szóste miejsce w tabeli konferencji zachodniej.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [18]

Przemo

Bez Gortata powinno być łatwiej;-)
Nash ich rozklepie-pierwszy mecz miał tak sobie,więc teraz będzie bardziej zdeterminowany by się pokazać na starych śmieciach.

devilll

Czy ja wiem? Już wolałbym, aby grał Gortat niż JO, który w tym sezonie bije go na głowę...

olek99

Bez przesady może nie na głowę ale lepiej się prezentuje a po za tym chyba JO jest starszy.

devilll

Dużo lepiej, przede wszystkim technicznie bije Marcina, jego gra w post wciąż świetnie wygląda mimo, już nie młodego wieku.

devilll

W dodatku Dragic i reszta nie współpracują z Marcinem, za mało dostawał od nich piłek i nie miał, jak się wykazać. Widać, ile dla niego znaczył Nash, który karmił go pilkami, praktycznie w każdej akcji...

olek99

Strasznie szkoda Marcina. Kiedy był Nash grał super , a teraz ma drużynę która za nim nie przepada.
Co do techniki Gortat ma ją niezłą ale w kółko robi te same ruchy , nie zaskakuje niczym przeciwnika przez co jest przewidywalny.

Tomson23

Miło spojrzeć, że Lakers przebudzili się po meczu gwiazd i grają w końcu nie złą koszykówkę..
Mamy dobry terminarz do końca sezonu, więc liczę na te szóste miejsce w konferencji. Mecze z Suns i Wizards są do wygrania, nie ma innej opcji.
Na GSW powinien wrócić Bryant i Gasol, jako wzmocnienie składu, wierze w ten zespół i jedyne mecze do końca sezonu jakie są twarde to z Grizzlies, Clippers, Spurs.
Spójrzcie na terminarz Jazz, więc daje im minimalne szanse na 8 miejsce.
Go Lakers ! :D

Matusik1995

Powinniśmy, a raczej musimy wygrać z Phoenix, nie ma innej opcji. Liczę na kontynuację świetniej formy Blake'a i Jamisona. I dobrze by było, gdyby Meeks się przebudził. O resztę graczy jestem spokojny, chociaż ostatnio Clark jakby przygasł.

Gebe

Trzeba dziś wygrać i nie ma innej opcji.
Go Lakers!

Matusik1995

Przy okazji bardzo mnie podnosi na duchu rosnąca popularność tejże strony, bo w Polsce nie ma za wielu kibiców LAL i nie ma z kim podyskutować jak w przypadku np. Barcelony :)

montekristoo99

absolutny must-win.

Brian

Przemo
Wracam do tamtego wątku. Byłem wtedy akurat na wizie turystycznej w Nowym Jorku. Organizacja nie jest skomplikowana. Ogólnie wrażenia bezcenne. Knicks mają świetną widownie. Pamiętam że wygraliśmy ten mecz 113-96, a Kobe miał 33pkt na wysokim procencie.

Brian

Trzeba wykorzystać przewagę pod koszem. Będzie szansa na ponawianie akcji po przez mnóstwo zbiórek ofensywnych, ponieważ nie ma tego polaczka. Poprzedni mecz przegraliśmy pechowo i teraz trzeba się zrewanżować.
Dzisiaj dobra godzina, ponieważ wcześniej jest Boston - Miami.
GO LAKERS !

LordoftheRings

Brian - jak Ci się udało dostać bilet na ten mecz? Na Lakersów to pewnie były wyprzedane na długo przed spotkaniem.
Ja się trochę obawiam porażki bo postawiłem u buka na Naszych a zwykle jak to robię to przegrywamy.
A tak wogóle to zaszalałem bo postawiłem też na Boston i koniec serii Miami. Chociaż nie wiem czy bez KG dadzą radę.

Przemo

Brian,dzięki za odpowiedź. Szcześciarz:-)

devilll,dlatego puściłem;-) podzielam Twoje zdanie.JO prezentował się bardziej solidnie,niż Marcin w meczach,które widziałem.Mam wrażenie,że zatrzymał się w miejscu i nie można wszystkiego zganić na odejście Nasha.

Brian

LordoftheRings
Koleżanka, która pracuje w MSG mi załatwiła.

Myślę że dzisiejszy mecz będzie łatwiejszy niż wczorajszy, ale jest jedno ale. Back to Back.

devilll

Tzn trzeba sobie powiedzieć jedno, jeśli będziemy rzucać na takiej skuteczności, jak z Sacramento, to zwycięstwo pewne. No ale coś wydaje mi się, że znowu będzie padaka jak z Hawks...

Tomson23

Ja tam myślę, że sobie poradzimy, chłopaki są zmotywowani pod nieobceność Bryanta, chcą się odwdzięczyć za jego waleczność i oddanie drużynie.
Go Lakers !!!

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17