Aktualności


Lakers 76 - Suns 99
2013-03-19 08:30:00 | autor: | Komentarze [35]

Tagi: sezon 2012/2013, suns

Był to drugi, a właściwie trzeci mecz z rzędu bez Kobego Bryanta na parkiecie, ale tym razem jego brak był aż nadto widoczny, w przeciwieństwie do spotkań z Indianą i Sacramento. Koszykarze Los Angeles Lakers polegli w Phoenix z drugą od końca drużyną Konferencji Zachodniej 76-99, po jednym z najgorszych występów w ofensywie w tym sezonie. Szczęśliwie dla Lakers, wczoraj przegrali również siedzący im na ogonie Utah Jazz, którzy w przypadku zwycięstwa nad Knicks zepchnęliby Jeziorowców z ósmego miejsca w tabeli.

Sprawdziły się pesymistyczne prognozy mówiące, że gra siedmioma zawodnikami w poprzednim spotkaniu z Kings może się źle skończyć w konfrontacji ze Słońcami. Jeziorowcy na przestrzeni całego sezonu radzą sobie bardzo słabo w meczach dzień po dniu, a zwłaszcza, gdy pierwszy z nich grają w Los Angeles, a następny na wyjeździe, tak jak miało to miejsce w tym przypadku (bilans 0-5 w takich meczach). Trener Mike D'Antoni ma jednak swoją wizję prowadzenia zespołu i nie znajduje powodu, dla którego Darius Morris, Chris Duhon, Devin Ebanks i Robert Sacre mieliby pojawić się na parkiecie na parę minut i dać odetchnąć graczom odgrywającym większą rolę w rotacji. Wyżej wymieniona czwórka ostatecznie zdjęła dresy i zagrała przez ostatnie trzy minuty, ale wtedy było już dawno po meczu. Brak energii był głównym powodem tej porażki, a grający w ten sposób Lakers, mieliby problemy, żeby nawiązać walkę z Kotwicą Kołobrzeg. Zaawansowany wiek podstawowych graczy i krótkie rotowanie składem przez Mike'a D'Antoniego odbiły się w końcu czkawką. Co prawda do końca sezonu pozostały im do rozegrania tylko dwie serie back-to-back, ale w sytuacji, gdy Lakers wciąż nie są pewni awansu do Playoffs, są to AŻ dwie serie, które mogą zakończyć się podobnym rezultatem jeżeli szkoleniowiec Jeziorowców nie zaufa w większym stopniu swoim rezerwowym.

„Biliśmy głową w mur. To był nasz dziewiąty mecz w ciągu 14 dni, w siedmiu różnych miastach i gołym okiem było widać, że opadliśmy z sił. Zwłaszcza pod koniec meczu. Mając kontuzjowanych paru graczy, graliśmy siedmioosobową rotacją i myślę, że to się na nas zemściło. Nogi nam zwyczajnie odmówiły posłuszeństwa”. – podsumował porażkę Steve Nash, który w drugim meczu w Phoenix przeciwko swojej byłej drużynie zdobył najwięcej w zespole, 19 punktów, ale daleki był od wybornej dyspozycji strzeleckiej (6/17 z gry). Problemy z brakiem energii na nawiązanie walki zauważyli również rywale, którzy wcale nie rozgrywali wielkich zawodów, ale świetnie wykorzystali niedyspozycję Lakers i odnieśli najwyższe w sezonie zwycięstwo, różnicą 23 punktów. Jeziorowców wykończył Argentyńczyk Luis Scola, który w samej czwartej kwarcie zdobył wszystkie 14 punktów, jakie uzyskał w całym meczu, prowadząc Suns do wygranej 28-10 w tej części spotkania. „Myślę, że byli trochę zmęczeni. Wiedzieliśmy, że kilku ich graczy jest kontuzjowanych, a inni mają za sobą wiele lat gry w lidze. Dzień wcześniej grali mecz o późnej porze i do Phoenix też dotarli stosunkowo późno. To była dla nas doskonała okazja i z niej skorzystaliśmy”. – powiedział Luis Scola.

Jeziorowcom sił na w miarę niezłą gry wystarczyło do końca pierwszej kwarty, którą wygrali 25-21, ale z biegiem upływających minut, przewaga Suns uwidaczniała się co raz bardziej. Podopieczni Mike'a D'Antoniego nie radzili sobie nawet w najmniej skomplikowanych elementach koszykarskiego rzemiosła. Nie potrafili porządnie zastawić deski czy wystawić rąk w górę do piłki, którą sprzed nosa zgarniali im przeciwnicy. A nawet jeżeli coś już zebrali od czasu do czasu, to robili to tak niepewnie, że w każdej chwili można się było spodziewać straty. W obronie ledwo włóczyli nogami, jakby zostawili je w Staples Center po wygranej z Sacramento. Do tego dodajmy kompletny brak pomysłu na atak, brak ruchu piłki, brak ruchu graczy bez piłki, niedokładne podania, mnóstwo rzutów ledwie ocierających się o obręcz kosza i mamy pełny obraz tego spotkania. Suns dla kontrastu wyglądali świeżo, chętnie biegali do kontry po błędach Lakers (22 punkty po 18 stratach), a nieporozumienia w obronie rywali zamieniali na pewne trafienia.

Kalifornijczycy zakończyli występ na skuteczności 33,3% z gry, co jest ich drugim najgorszym rezultatem w tym sezonie. Wśród graczy Lakers na ciepłe słowa zasłużył jedynie rezerwowy Steve Blake, który jako jedyny zawodnik trafił przynajmniej połowę swoich rzutów (6/11 z gry), ale to co zdobył w ataku, oddał w obronie (najgorszy w zespole wskaźnik -21 gdy przebywał na parkiecie). Dwight Howard nie potrafił zaś górować ani nad Jermainem O'Nealem, ani nawet nad Hamedem Haddadim i choć uzyskał double-double (16 punktów, 11 zbiórek), to zrobił to na fatalnej skuteczności (6/18 z gry). Metta World Peace dodał wszechstronne 12 punktów, 6 zbiórek i 5 przechwytów, ale i jemu brakowało celności (5/17 z gry).

Mecz, o którym wszyscy chcieliby jak najszybciej zapomnieć, ale pozostaje mieć nadzieję, że Mike D'Antoni nie zapomni i wyciągnie na przyszłość wnioski z tej porażki. Przed kolejnym starciem z Washington Wizards Jeziorowcy będą mieć aż trzy dni na naładowanie baterii przed ostatnimi 13 meczami sezonu regularnego, które zdecydują o tym, czy awansują do Playoffs.

  

Statystyki | Video highlights | Galeria zdjęć

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [35]

djgregorio

Ależ mnie to drażni ! Wszyscy widzą że to wina 7mio osobowej rotacji tylko nie on i tu nie chodzi o ten mecz tylko caly sezon ! Przeciez mozna do cholery zamiast grać Nashem i Blakem zagrac Blakem i Morrisem (jest zdecydowanie lepszy w obronie niż Nash) Można też Młodego Ebanksa wpuścić nie jako kogoś kto zdobywa punkkty ale jako kogoś kto będzie zapieprzał w obronie. Można też skożystać z Duhona który też potrafi rzucić za 3 najgorzej to chyba z Sacre, ale na boga da się coś wymyśleć !
A miałem się już na ten temat nie wypowiadać, ale poprostu się nie da wytrzymać !

Przemo

OMG, ale Howard spudłował wsad gdzieś tam na początku spotkania.
Mi się wydaje, że on po prostu nie ma do nich zaufania, dodatkowo ma strach w oczach i stąd ta 7 osobowa rotacja...

djgregorio

"It means I got seven guys that I'm really confident with and I'm not going to take out," D'Antoni said afterward.

"We're down eight [points in the fourth quarter], what do you want me to do? Take Nash out because he's going to miss the next 3?" D'Antoni said. "I don't know he's going to miss the next 3. Take Dwight out? What are you going to do? That's hindsight, and most people on the other side are real good at it and they're pretty clear, but it's hypotheticals that mean absolutely nothing."

D'Antoni said the fact that he didn't consider doling out some minutes to those other players "means that they're not playing well enough to play."

JAKI TO JEST UPARTY GLUPEK !

devilll

W tym sezonie nie wygraliśmy żadnego Back to Back. W sensie 2 meczów z rzędu.

Zawsze wygraliśmy tylko jeden mecz z dwóch.

devilll

Lub oba przegraliśmy of kors :)

FreM

MDA to chyba najgłupszy trener w historii NBA

zawisz

Właśnie obejrzałem mecz ... masakra , MDA tak mnie wkurza już, że najchętniej ogarnąłbym jakiegoś Chapmana

montekristoo99

Proponuję, aby każdy ustawił to sobie na tapecie :D

http://www.lakersnation.com/wp-content/uploads/2012/11/Welcome-DAntoni-1024x768.jpg

gibs123

7 osobowa rotacja to jest parodia po prostu. 8 osobowa to już dawała do myślenia , bo na PO to z pewnością za mało. Ciekawe czy jakby ktoś z tej 7 złapał kontuzje to czy grałby 6 graczami. Co za typ... Gość zarabia takie siano a nie umie poukładać takiego składu. Teraz rozumiem czemu kibice NYK tak się cieszyli jak zwolnili MDA. Teraz parę dni odpoczynku i Wizards , mam nadzieję że już z KB24. GO LA!!!

LordoftheRings

Gdyby nie kontuzje to Clark też pewnie by do dzisiaj nie powąchał parkietu i MDA trzymałby go na ławce mówiąc, że jest za słaby by grać.

grand216

Jak wszyscy byli wy zdrowi to rotacja miałaby 10 osób. Nie ma Kobe, Jordan, Pau i jest 7. Niech coś się stanie np. Nash'owi i MWP i będzie pierwsza piątka grać po 48 m/g...

grand216

Brawa dla NYK bo byśmy wypadli z pozycji PO...

jacko

MDA wyciągnie wnioski??? Zejdź na ziemię, on w zeszłym roku prowadził NYK, czy ktoś widzi różnicę pomiędzy LAL2013 a NYK2012?

Ale jak cały rok gra rotacją8 zawodników, to ci co nie grają gdzie się mają uczyć? Wszystkie teamy na szczycie grają najczęściej 9-12 zawodnikami, nawet Miami gdzie są największe dysproporcje pomiędzy big3 a resztą, grają 9-11 zawodnikami. Niech ten sezon się już kończy, bo już się patrzeć nie da na tego idiotę.

jacko

grand216 jaka rotacja 10? Jak wszyscy byli zdrowi to ani minuty nie grali Jamison i Clark i rotacja była 8. Przeanalizuj sobie grę pod wodzą MDA od czasu przejęcia LAL

ericlalfan

Fakt coacha to mamy takiego, że żal i rozpacz tylko pozostają...
Cymbał się pyta jak ma zciągnąć Steve'a czy Dwighta w czwartej kwarcie... Pajac ma to zrobić po trochu w każdej...
Co za typ!
Go Lakers!

ericlalfan

Jak ja się dowiedziałem, że D'Antoni bedzie trenerem LAL to pomyslałem ze to jakis sen, ale pozniej stwierdzilem, ze nie no skoro wlodarze klubu go wzieli tzn ze cos musi wiedziec... Jednak pierwsza reakcja byla bardziej sluszna :)
gość nie wie nic i te jego reakcje takie dziwne czasem ze masakra, nie wiem czym kierowano sie biorac go naprawde
Go Lakers!!!

guzik

Ja się boję, że ten pajac zostanie na następny sezon...

LordoftheRings

Ten pajac już by wyleciał, gdyby nie to, że chłopaki mimo wszystko starają się coś ugrać w tym sezonie. Sygnał do walki dał oczywiście Kobe.
Mogli zagrać przeciwko trenerowi tak jak on gra przeciwko Nim ale wtedy straciliby jakiekolwiek szanse na PO i zawiedliby kibiców.
Ale MDA już by pewnie wyleciał.
A tak przy ewentualnie dobrym wyniku w PO faktycznie może zostać na kolejny sezon.
grand216 - jacko ma absolutną rację. Przy zdrowych wszystkich zawodnikach z rotacji wylatuje dwóch z trójki Jamison, Clark, Meeks. Albo jeszcze ktoś inny bo nie wiadomo co ta tęga głowa wtedy wymyśli.

LordoftheRings

Pamiętam jak kiedyś na konferencji po kolejnym przegranym meczu MDA powiedział, że nie wie co można jeszcze zrobić, żeby ten zespół zagrał lepiej.
Jeżeli zespół gra dno a trener mówi takie rzeczy tzn. że ten człowiek się do niczego nie nadaje.
Oczywiście chłopaki pokazali mu potem, że mają olbrzymie możliwości ale żeby wydobyć z nich to co najlepsze potrzebny jest odpowiedni człowiek a nie jakiś pseudotrener.

LordoftheRings

Może Kobe powinien zostać od nowego sezonu grającym trenerem...

zawisz

Natknąłem się na teorie , że LAL 'kontrolują' liczbę zwycięstw aby w 1 rundzie PO trafić na SAS, a nie na OKC lub LAC ... ciekawe

Tomson23

Myślę, że jak wrócą Gasol i Bryant, to szczególnie Hiszpan zepnie tyłek i pokaże na co go stać. W PO chciałbym osobiście trafić na Spurs, bo są do ogrania, a druga runda też może być ciekawa no pożyjemy zobaczymy.
Go Lakers !

FanatykLakersMiamiHeat

Dobra z Wizards pójdzie lepiej :)

FreM

@LordoftheRings - Dokładnie tak. Kobe na trenera !

grand216

Napisałem "byli wy"... chciałem "byli by"... powinienem "byliby". To tak zwane gdybanie...

swiena1

7 osobowa rotacja i 0:4 w PO

pit

fani za pienć groszy:/

pit

fani za pienć groszy:/

grand216

Jak przegramy z Wizards (5-26 road) u siebie to już nikt nie będzie się z nas nie śmiał... :P Więc, liczę na powrót Kobe'asa.

ericlalfan

Kontrolowanie liczby porażek może się źle skończyć, ale faktem jest, że lepiej byłoby trafić w pierwszej rundzie na Spurs... Denver rozbrykało się chyba na dobre już i też będą mega groźni. ...zdrowi Lakers są w stanie ograć wszystkich!!!
Go Lakers!

Przemo

Wg. mnie tutaj nie ma co kalkulować z kim chcemy grać w PO, a z kim nie. Za nami jest naprawdę ciasno bo i Dallas i Portland i Utah będą walczyć do samego końca. Houston i GSW też się nie położą.Nasza pozycja nie jest ugruntowana na ten moment.
Dzisiejszego meczu po prostu nie wypada przegrać.

Jeśli będziemy w gazie, to z każdym możemy sobie poradzić.

Jeśli już miałbym kalkulować na siłę, to na trzecim miejscu jest Memphis, i to oni mi się wydają teoretycznie najłatwiejsi. Na pewno bym nie chciał w pierwszej rundzie trafić na drużynę, którą najbardziej nie trawię, czyli Denver.

Przemo

Przepraszam jutrzejszego meczu. Dzisiaj mamy wolne.

LordoftheRings

Moim zdaniem to kontrolowanie liczby zwycięstw przez LAL to totalna bzdura. Na pewno nie będzie się to odbywać na tym etapie.
A co do potencjalnych przeciwników to uważam, że Denver i Memphis się wystrzelają teraz a na PO złapią dołek.
Najmocniejsi będą tak jak w tabeli - SAS i OKC.

Przemo

Do przerwy Houston strzela do Utah jak do kaczek:-)
Miami -24 z Cavs jak na razie:-)

jacko

LBJ i Miami tworzą historię ale już widać ich zmęczenie presją wyniku i serią. Porażka Utah i GSW cieszą. SAS wygrało

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17