Aktualności


Jeden na jednego z Mitchem Kupchakiem
2013-06-17 09:11:00 | autor: | Komentarze [3]

Tagi: mitch kupchak, wywiady

Powoli zbliżamy się do finału tegorocznych rozgrywek. Jednak dla Los Angeles Lakers, a w szczególności dla Mitcha Kupchaka nadchodzących kilka tygodni zapowiada się niezwykle gorąco i to nie za sprawą kalifornijskiej pogody. Już od 1 lipca będzie można podpisywać wolnych agentów, a mierząca wysoko ekipa z Miasta Aniołów zrobi wszystko, aby poprawić swoją pozycję przed sezonem 2013/14. O przygotowaniach do tego okresu wypowiedział się Mitch Kupchak, który udzielił obszernego wywiadu dla Mike’a Trudella – głównego reportera Jeziorowców.

Mówiąc ogólnie, Mitch, jak wygląda sytuacja w sztabie ds. koszykarskich w Lakers, który jest w trakcie przygotowań do draftu i otwarcia rybku wolnych agentów?

To biznes uzależniony od terminów. W trakcie roku są pewne daty, do których zbliżając się, sprawy zaczynają nabierać tempa. Dzień po tym jak odpadasz w pierwszej rundzie Playoffs nie masz wiele do roboty, bo inne zespoły odprężają się po zakończonym sezonie i odbywają wewnętrzne narady. Im więcej zespołów odpada z Playoffs, tym masz więcej potencjalnych kontrahentów do transferów, bo przepisy pozwalają dokonywać je już teraz, ale jak dotąd nie doszło jeszcze do żadnej transakcji w lidze. Im bliżej draftu, tym wszyscy staną się aktywniejsi. Ważne jest to, iż odbyła się już loteria, co pozwala zespołom wiedzieć na czym stoją, zanim działania biznesowe zaczną przybierać na sile.

Twoje wypowiedzi podczas wywiadów wyjściowych, które miały miejsce 30 kwietnia były „optymistyczne” i „pełne nadziei”, zwłaszcza w temacie Dwighta Howarda. Argumentowałeś to unikatową szansą jaką jest granie dla Lakers i wszystkimi rzeczami związanych z byciem zawodnikiem, który może być twarzą organizacji. Jakie są twoje uczucia teraz, półtora miesiąca później?

Nic się nie zmieniło w stosunku do tego co powiedziałem na koniec sezonu. Mamy dialog, rozmawiamy ze sobą, ale nie wolno nam prowadzić negocjacji do 1 lipca. Od zakończenia sezonu do 1 lipca mamy 2 miesiące, więc ważnym jest, aby pracować nad swoim ciałem i swoją grą w tym czasie.

Krążą informacje, że jak tylko ruszy możliwość podpisywania wolnych agentów, to Howard rozpocznie wizyty w innych drużynach. Jak Lakers planują przejść przez ten proces z Dwightem?

Dwight zasłużył sobie na prawo bycia wolnym agentem i prawdopodobnie będzie rekrutowany przez inne ekipy i być może wykona kilka wizyt. Tak przedstawia się sytuacja, jednak mam nadzieję, że i my dostaniemy szansę zanim podejmie swoją decyzję.

I to będzie twoja szansa na to, aby ponownie zasiąść i przedstawić swój plan i uzasadnić dlaczego powinien zostać tutaj?

Absolutnie.

Co chciałbyś mu zakomunikować?

Będziemy starali się robić wszystko to, co inne drużyny będą robiły, czyli przekonać go, że Los Angeles Lakers to idealne miejsce dla niego. Myślę, że naszą przewagą jest to, iż u nas rozegrał już sezon. Jestem stronniczy, ale myślę, że jest to najlepsze miasto, w którym można żyć z najlepszymi fanami w NBA. Są pewne rzeczy, które trzeba mu przypomnieć, o których trzeba porozmawiać i mieć nadzieję, że zagrają na naszą korzyść.

Wygląda na to, że nie możesz zbytnio planować, ani próbować roszad w składzie na następny sezon dopóki, dopóty Howard nie podejmie swojej decyzji? Czy to dyktuje warunki wszystkich działań?

Jeśliby wybrać jedną rzecz, na którą zwracamy uwagę w to lato, to jest to decyzja Dwighta. Jest to główny element układanki, który będzie determinował wiele naszych działań. Jest to jedna decyzja, na którą musimy czekać. Później będziemy się starali mieć plan A, plan B, plan C w zależności od tego co będzie się działo. Zmiany następują szybko, wiec nie możesz tak po prostu przejść do planu B. Pozostałe 29 drużyn także będzie szukać sposobu na wzmocnienie się już od pierwszego lipca. Jednak wszystkie scenariusze zostaną przez nas omówione i przeanalizowane, będziemy gotowi na przyszłość. Poświęcamy mnóstwo czasu na wszystkie rozważania „co jeśli”, planując różne ewentualności. Każdy dzień w tej lidze przynosi nowe informacje – zostają zatrudnieni trenerzy itd. Dają one wgląd do tego, co może wydarzyć się podczas lata. Im bliżej draftu i pierwszego lipca, tym sytuacja staje się bardziej soczysta.

Czy sprawiedliwym jest stwierdzenie, iż pracowałeś blisko z Jimem Bussem przez te wszystkie lata, kiedy jego rola powoli ewoluowała wraz z postępującą chorobą doktora Bussa i jego stopniowym odejściem od codziennych operacji w klubie?

Przez lata Jim angażowany był co raz mocniej i mocniej. Nie wiem kiedy to się zaczęło, ale około 8 lub 10 lat temu. Nie oznacza to, że dr Buss w mniejszym stopniu był odpowiedzialny za podejmowanie decyzji, ale Jim był osobą z którą rozmawiałem przez większość czasu, by następnie on mógł rozmawiać z Dr Bussem. Jednak nadal często spotykaliśmy się  w grupie.

Wraz z odejściem Dr Bussa, ty i Jim kontunnujecie zarządzanie sprawami koszykarskimi, z kolei Jeanie Buss jest odpowiedzialna za obowiązki od strony biznesowej. Czy cokolwiek zmieniło się w sposobie prowadzenia biznesu?

Dokładnie, decyzje o aspekcie sportowym będą podejmowane głównie pomiędzy mną i Jimem, ale bardzo ważna jest komunikacja między wszystkimi członkami zarządu i myślę, że tę pracę wykonujemy bardzo dobrze.

Jak radzisz sobie z emocjami wokół odejścia Dr Bussa?

Zawsze znajdzie się jakieś wydarzenie, albo coś na co spojrzysz i przypomni ci o nim, o tym czego dokonał w sporcie, z tą organizacją w Los Angeles. Tego typu wspomnienia nigdy, przenigdy nie odejdą w dal. Oczywiście w miarę upływu czasu będzie to łatwiejsze. Myślę, że dla rodziny nadal jest to bardzo trudna sytuacja. Nadal jest tutaj wiele emocji, co jest zrozumiałe. Uważam, że w tym mieście, niezależnie czy jesteś fanem, pracownikiem, czy członkiem rodziny, to jego strata jest bardzo znacząca.

  

Podsumowując zeszłoroczny sztab szkoleniowy złożony przez Mike’a Browna widzimy, że Eddie Jordan został trenerem w Rutgers, Steve Clifford związał się z Charlotte Bobcats. Z kolei Bernie Bickerstaff i Chuck Person nie dostali kolejnego angażu. Darvin Ham opuścił Los Angeles i udał się do Atlanty. Phil Handy także odchodzi by pracować w Cleveland nad zawodnikami Mike’a Browna. Oznacza to, iż w sztabie szkoleniowym na następny sezon pozostaje tylko brat Mike’a – Dan D’Antoni. Mike mówił, że chce mieć mniejszy sztab szkoleniowy i planuje sprowadzić dwóch pełnoetatowych asystentów, plus dwóch trenerów dla poszczególnych zawodników (wcześniej te role pełnili Chuck Person i Darvin Ham przyp. red.). Czy masz jakiś terminarz odnośnie tych decyzji?

Spędzamy mnóstwo czasu na rozmowy o sztabie. Mike był tutaj wczoraj i rozmawiał ze mną. Nie stajemy na drodze trenerom w poprawie swojej pozycji z innymi drużynami, więc Steve Clifford odszedł do Charlotte, a kilku innych gości przenosi się na ławki (innych głównych trenerów). Jest to swego rodzaju karuzela, delikatnie mówiąc, jednak uważam, że około czterech, pięciu stanowisk głównego szkoleniowca czeka na obsadzenie. Monitorujemy to i część z tych nazwisk, którzy rozważani są na stanowiska głównych szkoleniowców, będą rozważani u nas na stanowiska asystentów.

Zważając na nowe CBA, czy myślałeś o użyciu amnestii tego lata?

Jest to narzędzie, którego jesteśmy świadomi. Nie zadecydowaliśmy jednak jeszcze, czy będziemy z niego korzystać, ale wiemy, że to narzędzie jest dostępne. Czujemy, że nasi zawodnicy mają wartość, jednak w tym biznesie od zawsze jest też element finansowy, a nowe CBA dokonało znaczących zmian, których my musimy być świadomi.

Odkąd jesteście ekipą, która przekroczyła próg podatkowy, nie przysługuje wam pełne MLE, a dysponujecie tylko mini-MLE i minimum dla weteranów.

Tak, na chwilę obecną tak to wygląda. Parafrazując zasadę: jeśli płacisz podatek, otrzymujesz mini-MLE, co jest odpowiednikiem kontraktu o wartości 3,1 miliona na sezon. Jeśli nie płacisz podatku, wtedy otrzymujesz pełne MLE, co jest kontraktem o wartości 5,1 miliona i wzrasta o pewien poziom procentowy, przez kilka lat.

Oczywistym jest fakt ograniczonych możliwości. W przypadku draftu również macie tylko jeden drugorundowy wybór (nr 48), przynajmniej na dzień dzisiejszy. Czy słuszne jest przygotowanie się do wyboru spośród wszystkich możliwości tj. od 1-60 miejsca, czy możecie znaleźć się w każdej sytuacji w dniu draftu?

Starasz się poznać wszystkich zawodników, ale część spraw jest poza twoją kontrolą. Dla przykładu, agenci nie pozwolą zobaczyć ci zawodników z czołowej dziesiątki, ponieważ wiedzą, ze nie masz takiego wyboru w drafcie. Nie wysyłają więc do nas zawodników, aby mogli pokazać się organizacji Lakers, ponieważ czują, że to strata czasu. Wysyłają ich do drużyn, które mają najlepsze wybory po losowaniu. Jednak będziemy starali się, aby przebrnąć przez całą sześćdziesiątkę najlepiej, jak tylko potrafimy.

Diament na pustyni zdarza się raz na jakiś czas, ale z reguły wybór z numerem 48 może być raczej długoterminową perspektywą pomocy dla drużyny weteranów.

To jest wyzwanie. Nawet w losowaniu istnieje prawdopodobieństwo, że zawodnik nie będzie w stanie ci pomóc w pierwszym roku. Częściej zawodnicy z wyższym numerem będą w stanie pomóc ci w danym sezonie. W drużynie weteranów trudno powiedzieć, czy zawodnik wybrany w drafcie w środkowej części drugiej rundy, będzie w stanie ci pomóc w nadchodzącym sezonie. Podsumowując, nasza tegoroczna drużyna będzie podobna do tej sprzed roku, jest kilkoro wolnych agentów, więc prawdopodobnie najlepszą drogą do poprawy naszej, będzie pozyskanie wolnych graczy. Na szczęście możemy użyć mini-MLE, jednak w większości przypadków, będzie ono oszczędzane na rzecz minimalnych kontraktów. Staramy się dokonać dobrych wyborów. Jednak nie dostaniesz dobrego, produktywnego, młodego zawodnika za minimalny kontrakt. Koniec końców zostaniesz ze starszym zawodnikiem, którzy mieli dobrą karierę i szukają szansy na mistrzostwo, jak na przykład Antawn Jamison w zeszłym roku.

W moim rozumieniu nowych zasad, najwyższy podatek od luksusu będzie obowiązywał za czwarty sezon z rzędu powyżej progu luxury tax.

Dokładnie, czwarty sezon. Rozgrywki 2011/12 były pierwszym, obecnie mijające (2012/13) były drugim, a następne (2013/14) będą trzecim. Sezon 2014/15 jest rokiem numer cztery.

Na chwilę obecną Steve Nash jest jedynym zawodnikiem pod kontraktem na ten sezon… więc jeśli nie przekroczycie podatku od luksusu w tym, bądź następnym sezonie, to w 2014/15 uda wam się ominąć płacenia gigantycznego podatku.

Tak, jesteśmy w stanie go uniknąć. Jest to coś, co zaplanowaliśmy, aby mieć w tym sezonie wysoką elastyczność finansową.

Lakers od zawsze mieli wspaniałych zawodników w Los Angeles, z drobnymi odstępstwami, które stanowią wyjątek od reguły. Co myślisz o przyszłości organizacji, kiedy patrzysz wprzód na kilka najbliższych sezonów?

Sądzę, że mamy przewagi. Historycznie, ta organizacja, od przenosin do Los Angeles na początku lat 60-tych stworzyła wiele konkurujących drużyn. Uważamy, że miasto samo w sobie jest świetnym produktem, który sprzedaje się graczom, mamy również wspaniałych, oddanych fanów. Istnieje niesamowita konkurencja, zasady się nieco zmieniły, ale będziemy posiadać finansową elastyczność za półtora roku. Może zostać ona użyta na wiele sposobów. Nie musisz skupiać się na wolnych agentach, aby podpisać kontrakt. Jeśli zawodnik nie pasuje do czyjegoś składu pod względem płacowym, np. ze względu na podatek od luksusu, wtedy twoje spojrzenie na gracza może się zmienić. Jest wiele możliwości, aby wykorzystać środki, które będziemy posiadać i patrzymy z nadzieją na przyszłą elastyczność finansową.

Jaka jest najtrudniejsza rzecz w budowaniu drużyny?

Najtrudniejszym zadaniem w tej lidze jest zdobycie zawodników, którzy mają talent. Następną to znalezienie trenera, który odnajdzie najlepszy sposób na wykorzystanie zgromadzonego talentu, który nauczy ich grać razem i wygrywać mecze. Trener musi posiadać zdolność do oszacowania tego talentu, oraz wiedzę jak go wykorzystać. Mike pokazał, że jest elastyczny. Teraz będzie lepiej czuł zawodników i ich talent, jestem pewny, że pozostanie elastyczny i wyciągnie z nich to, co najlepsze w następnym sezonie.

Wraz z ewolucją talentu, w grze zmieniają się także zasady, włączając te odnośnie używania rąk w defensywie i tym podobne. Wydaje się, że gra przyspieszyła. To, co D’Antoni stworzył w Phoenix , wydawało się mieć znaczącą rolę. Jednak kosz nadal znajduje się na wysokości 3 metrów i 5 centymetrów, więc czy gra naprawdę kiedykolwiek oddali się od pomalowanego? Pytanie brzmi: Jak patrzysz na sposób w jaki koszykówka się rozwija i czy będzie dalej ewoluowała, kiedy myślisz o budowie składu na przyszłość?

Nadal wszystko sprowadza się do talentu. To nie jest tak, że masz paletę zawodników, spośród których wybierasz dwunastkę, aby skompletować zespół. Ty wybierasz jednego, inna drużyna następnego i tak dalej. Przez większość czasu wybierasz talent, a trener przebiera w tym talencie, aby znaleźć najlepszy sposób do wygranych. Jeśli nie wygrywasz, a posiadasz talent, to zawsze możesz dokonywać wymian.

Więc niezależnie od tego co według ciebie mogłoby dać przewagę, ostatecznie i tak starasz się pozyskać jak największą ilość talentu, by następnie próbować w jak najlepszy sposób wykorzystać zdobyty talent. Czy to właśnie robicie w Lakers? Jeśli spojrzymy na San Antonio Spurs i ich ciągłość, Gregg Popovich dostosował kilka lat temu system pod Tony’ego Parkera, pomimo że we wcześniejszych sukcesach, drużyna skupiała się na Timie Duncanie.

Poniekąd, ale Duncan to nadal center o statusie gwiazdy, Parker nie otrzymuje tyle zasług, ile się mu należy za umiejętności kontroli piłki, które są na czołowym poziomie w NBA, a Manu Ginobili też jest tam od dawna i wie dokładnie jak ma grać. Kiedy masz gotowy szkielet, możesz go dowolnie obudować...

Odnosząc się do twojego punktu widzenia, niezależnie w jaki sposób grają, talent na na wybitnym poziomie był tam zawsze, i jest konieczny dla drużyny, która liczy na zwycięstwo...

Zgadza się.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

pakmen08247

Dobre tłumaczenie. Dzięki!!!

DJMbenga

Wierzę, że Mitch znowu zaskoczy wszystkich fanów Lakers i znowu coś wyczaruje...Oby:)

djgregorio

A Mitch nadal wierzy w D'antoniego. Argumet ze odkrywa talenty jakie drzemia w zawodnikach jest dosyc zabawny. Gdyz odkrywał je bo dochodziło do kontuzji i nie miał wścjścia i musiał na kogoś postawić. Ależ mnie to drażni.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17