|
Po tym jak Lakers stracili szansę na pozyskanie Chrisa Paula, który ostatecznie trafił do Los Angeles Clippers, trener Mike Brown powiedział, że zamierza grać w pierwszej piątce Derekiem Fisherem. Nowy szkoleniowiec Jeziorowców ceni doświadczenie i zdolności przywódcze 37-letniego weterana, ale poza tym nie ma wielkiego wyboru. Drugi rozgrywający Steve Blake jest graczem podobnego kalibru i Lakers przystąpią do rozgrywek z prawdopodobnie najgorzej obsadzoną jedynką w lidze. Nie oznacza to jednak, że nie będzie zmian w wyjściowym składzie. Brown zapowiedział bowiem, że Metta World Peace nie będzie już grać od pierwszej minuty.
|
Coach Brown będzie stawiać na Dereka Fishera, gdyż według niego jest lepszym uzupełnieniem dla Bryanta, Gasola i Bynuma niż Steve Blake. Trzeba jednak pamiętać, że Fisher ma już 37 lat i jego czas gry może ulec skróceniu względem poprzednich lat. W czterech poprzednich sezonach, pod wodzą Phila Jacksona, Fisher nie grał nigdy krócej niż średnio 27,2 minuty na mecz.
W trakcie kilkunastu dni stracili dwóch najlepszych rezerwowych w poprzednim sezonie, Lamara Odoma i Shannona Browna i nie ma co się łudzić, że pozyskani na ich miejsce Josh McRoberts i Jason Kapono będą w stanie w pełni ich zastąpić. To jeszcze nie koniec ruchów na rynku transferowym, ale trzeba się liczyć z tym, że Jeziorowcy przystąpią do pierwszego meczu z Chicago Bulls, w takim składzie jakim dysponują w tej chwili. Metta World Peace ma być liderem drugiego garnituru Lakers w tym sezonie i to jemu tak naprawdę przyjdzie się zmierzyć z wyzwaniem jakim będzie zastąpienie Odoma, który pełnił rolę pierwszego gracza z ławki.
„To dobry pomysł. Mam szansę wykazać się w innej roli, niż była mi przypisana przez całą swoją karierę. Kiedy Kobe, Pau i Andrew są na parkiecie, nadal musisz uważać na mnie. Nie możesz zostawić mnie na wolnej pozycji. Dzięki temu przez cały czas będziemy stanowić zagrożenie.” – powiedział Metta, który w poprzednim sezonie notował najgorsze w karierze 8,5 punktów na mecz, grając przeciętnie po 29,4 minuty.
Kto zastąpi World Peace'a w pierwszym składzie? Mike Brown rozważa użycie Matta Barnesa, Luke'a Waltona, a nawet młodego Devina Ebanksa. To wszystko oczywiście przy założeniu, że żadnych transferów z udziałem wyżej wymienionych graczy już nie będzie.
Kandydatura Ebanksa jest tu z pewnością zaskoczeniem, ale 22-latek solidnie przepracował lato i wydaje się być gotów na wspięcie się na wyższy poziom w tym sezonie. Według Browna Devin idealnie pasuje do gry w transition, potrafi zbierać i jest niezłym strzelcem z dystansu. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że będą to doświadczeni Barnes lub Walton.
O wszystkim przekonamy się już za 9 dni, kiedy to Jeziorowcy zmierzą się na własnym parkiecie z Chicago Bulls. Wcześniej czekają ich jednak dwa sparingowe pojedynki z Los Angeles Clippers. Pierwsza konfrontacja z Chrisem Paulem i Blakiem Griffinem już w poniedziałek.
|