Aktualności


Chris Kaman opuszcza Lakers. Farmar i Bazemore następni w kolejności?
2014-07-04 07:39:00 | autor: | Komentarze [3]

Tagi: blazers, chris kaman, jordan farmar, kent bazemore, offseason 2014

Chris Kaman jest drugim po Jodiem Meeksie zawodnikiem z ubiegłorocznej drużyny Lakers, którego nie zobaczymy w niej w przyszłych rozgrywkach. Środkowy doszedł do porozumienia z Portland Trail Blazers i za dwa sezony gry zarobi 9,8 mln dolarów. W pierwszym roku Kaman ma otrzymać 4,8 mln dolarów, ale w drugim gwarantowaną kwotą będzie już tylko 1 milion i na resztę gaży będzie musiał zapracować swoją formą. Tak czy inaczej są to warunki znacznie przewyższające uposażenie Chrisa z poprzedniego sezonu (3,1 mln).

Pobytu w Lakers Kaman miło jednak wspominać nie będzie. Choć w meczach przedsezonowych bardzo obiecująco wyglądała jego współpraca z Pau Gasolem, to trener Mike D'Antoni szybko porzucił to rozwiązanie i w efekcie zanim sezon na dobre się rozkręcił, Kaman częściej oglądał mecze z ławki niż z perspektywy koszykarskiego parkietu. W trakcie sezonu Chris wielokrotnie dawał wyraz swojemu niezadowoleniu z zaistniałej sytuacji, ale nie zmieniało to jego położenia – D'Antoni nie chciał z niego korzystać i nie robił tego dopóki nie był pod ścianą, gdy kontuzje dziesiątkowały innych graczy i nie miał już wyboru.

Kiedy Kaman doznał już tego zaszczytu, aby pobiegać trochę po parkiecie, to grał zazwyczaj nieźle, notując średnio 10,4 punktu, 5,9 zbiórki i 1 blok w zaledwie 39 meczach, w jakich zameldował się na placu gry. Na pewno nie był to jego najgorszy sezon w karierze pod względem tego, co prezentował sobą w grze, ale na pewno najgorszy dla jego zawodowych ambicji. Te nieliczne występy w minionym sezonie wystarczyły jednak, aby Chris udowodnił, że wciąż ma wiele do zaoferowania jako koszykarz i opiewający na spora sumę kontrakt z Blazers jest tego dowodem.

Było oczywiste, że po tak rozczarowujących dla siebie rozgrywkach Chris nie zechce zostać w Lakers, póki trenerem będzie D'Antoni. Ten problem szybko został rozwiązany, kiedy szkoleniowiec pod koniec kwietnia podał się do dymisji. Lakers po rozpoczęciu free agency skontaktowali się ponoć ze wszystkimi swoimi wolnymi agentami, z wyjątkiem MarShona Brooksa i chętni byli zatrzymać Kamana na kolejny sezon. Według doniesień LA Times musiałby się jednak zgodzić na niższe zarobki niż przed rokiem. Oferta Blazers je jednak przewyższała, więc nie zastanawiając się długo, Kaman nawet nie czekał na oficjalną propozycję kontraktową Lakers, bo ta z pewnością była by mniej intratna. Wyczekując decyzji Carmelo Anthony'ego i LeBrona Jamesa, Jeziorowcy ograniczają się bowiem póki co do wyrażania zainteresowania poszczególnymi graczami, a prawdziwe negocjacje ruszą w momencie kiedy ta dwójka zadeklaruje swoją przyszłość.

Tymczasem Los Angeles Clippers stracili swojego rezerwowego rozgrywającego Darrena Collisona (na rzecz Sacramento Kings) i mają palącą potrzebę pozyskania dla niego zastępstwa. Na ich radarze znalazł się Jordan Farmar, który przed rokiem dołączył do Lakers za minimum dla weteranów, rezygnując tym samym z pewnych kilku milionów, jakie miał zagwarantowane w tureckim klubie Anadolu Efes. Niestety sezon był mocno frustrujący nie tylko dla Lakers, ale i dla samego Jordana, który miał problemy z utrzymaniem się przy zdrowiu. Z powodu problemów ze ścięgnem udowym Jordan opuścił aż 41 spotkań. Kiedy grał, robił to jednak bardzo przyzwoicie, notując średnio 10,1 punktu, 4,9 asysty i 2,5 zbiórki oraz trafiając 43,8% rzutów trzypunktowych. Farmarem interesuje się ponoć także kilka innych drużyn i nie powinien mieć żadnych problemów ze znalezieniem pracodawcy. Czy będą to ponownie Jeziorowcy, będzie zależne od innych czynników, wśród których na prowadzenie wychodzi ten wspomniany wcześniej, a mianowicie deklaracji Carmelo i LeBrona, że nie chcą grać w Lakers.

Sporym zainteresowaniem cieszy się także Kent Bazemore, który po przyjściu do Lakers w lutym notował okazałe 13,1 punktu, 3,3 zbiórki i 3,1 asysty w 23 spotkaniach. Lista drużyn zainteresowanych jego usługami jest naprawdę długa i obejmuje między innymi Utah Jazz, Golden State Warriors, Boston Celtics, San Antonio Spurs, Atlanta Hawks, Dallas Mavericks, a także samych Lakers. Bazemore był już osobiście rekrutowany przez trenera Celtics Brada Stevensa, który zadzwonił do niego wkrótce po rozpoczęciu okienka transferowego, a jego rozmowy z Jazz są już w zaawansowanej fazie, w której obie strony negocjują swoje oczekiwania finansowe.

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Komentarze [3]

ericlalfan

Please don't come back :)

pentadbir

Widzę że fan Roberta Sacre. Wątpie, abyśmy w nowym sezonie mieli lepsze mięcho z ławki pod koszem niż Kaman.

W obecnej sytuacji Lakers nie mogli sobie pozwolić na 10mln/2 lata

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

zawisz: Lonzo MVP SL! Kuzma MVP Final games! Dobrze zaczyna się dziać w LAL!

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 18/7/17

marekpic: byłoby super, aczkolwiek niczego nie można być pewnym jeśli chodzi o zmienność zawodników nba

Lakers pewni pozyskania Paula George'a Komentarz opublikowany: on 20/5/17

marekpic: Lonzo Ball jest dobry ale mamy przecież Russela, więc jeśli Boston weźmie Fultza, to lepszym wyborem byłby jednak Josh Jackson, Lakers nie ma obrony a Jackson idealnie pasowałby u nas jako rim protector, chyba że Boston wybiorą Jacksona, to my bierzemy Fultza, lub lakers oddadzą Russela w jakiejś wymianie, to wtedy wybór Balla jest jak najbardziej na miejscu

Kontrowersje wokół Lonzo Balla Komentarz opublikowany: on 20/5/17