Aktualności


Steve Nash nie zagra w sezonie 2014/2015
2014-10-24 08:30:00 | autor: | Komentarze [36]

Tagi: kontuzje, steve nash

Udział Steve'a Nasha w rozgrywkach 2014/2015 został wykluczony z powodu niekończących się problemów z plecami. Być może Kanadyjczyk pokusi się o jeszcze jedną heroiczną próbę, aby postawić nogi na parkiecie NBA, ale bardziej prawdopodobne jest to, że mecz rozegrany 8 kwietnia 2014 roku z Houston Rockets był jego ostatnim w karierze. Nawet jeśli rok poświęcony rehabilitacji miałby przywrócić Nasha do przydatności to ciężko uwierzyć, aby rok ktoś byłby skłonny go zatrudnić, gdy w lipcu końca dobiegnie jego kontrakt z Lakers.

Steve przyszedł do Lakers w lecie 2012 roku, na miesiąc przed tym, jak Jeziorowcy pozyskali z Orlando Magic Dwighta Howarda. Była to obarczona sporym ryzykiem inwestycja, gdyż 38-letni wówczas Nash miał swoje najlepsze lata dawno za sobą, a w poprzedzających zmianę klubu sezonach, miał coraz większe problemy z pozostaniem w pełnym zdrowiu. Chroniczne bóle pleców doskwierały mu od lat, ale gdy był młodszy, potrafił sobie z nimi radzić, przy pomocy owianego już legendą sztabu medycznego Phoenix Suns, określanego mianem najlepszego w lidze. Ryzyko to kosztowało Mitcha Kupchaka 28 milionów dolarów za 3 lata gry Nasha. Teraz już wiemy, że Lakers zapłacą mu tę kwotę za zaledwie 2 sezony i to bardzo dalece rozmijające się z pełnym kalendarzem gier. Nash rozegrał w koszulce Lakers ledwie 65 meczów sezonu zasadniczego i 2 spotkania w Playoffs 2013.

W pierwszym sezonie Nasha w Lakers kwota 9 milionów dolarów jeszcze się broniła, rozegrał on bowiem dość pokaźną liczbę 50 spotkań, grając przeciętnie po 32,5 minuty na mecz i notując średnio 12,7 punktu i 6,7 asyst na mecz. I akurat wtedy z plecami nie miał większych problemów, a z większości gier wykluczyło go niefortunne złamanie nogi w drugim meczu sezonu zasadniczego. Niestety sezon ten był jednym z najbardziej rozczarowujących w całej historii Lakers, a niedyspozycyjność Kanadyjczyka była tylko jedną ze składowych, które się na niego złożyły. Z perspektywy czasu nie można jednak inaczej ocenić sprowadzenia Nasha, niż ryzyka, które kompletnie nie popłaciło. Ruch ten jeszcze długo będzie ciążyć na ocenie Mitcha Kupchaka i z pewnością będzie lądował we wszelkich zestawieniach największych niewypałów transferowych w historii NBA.

Z pewnością nie na taki koniec zasłużył jeden z najlepszych rozgrywających w dziejach koszykówki, dwukrotny MVP ligi w latach 2005 i 2006 oraz pięciokrotny lider klasyfikacji najlepszych asystujących. Nie można mu odmówić determinacji w staraniach do powrotu do pełni zdrowia, ale w wieku 40 lat, nie był w stanie wygrać tej walki. W przebłyskach jakie nam dawał ostatnimi czasy widzieliśmy, że w koszykówkę wciąż potrafi grać. W marcu tego roku udział Nasha w ostatniej części rozgrywek 2013/2014 także został wykluczony, ale nieoczekiwanie zdołał się jeszcze pozbierać i zagrać w kilku spotkaniach, w których pokazał, że wciąż ma coś do zaoferowania na poziomie NBA. To samo uczynił w pierwszym spotkaniu przedsezonowym z Denver Nuggets, w którym zanotował 11 punktów i 5 asyst w 20 minut. Ostatnim jego występem było starcie z Golden State Warriors, już znacznie mniej udane, gdyż w wysoko przegranym przez Lakers 75-116 spotkaniu, nie trafił żadnego z 5 rzutów z gry.

Niestety Steve Nash nie oferuje już nic więcej poza przebłyskami dawnego geniuszu i nie jest dłużej w stanie znieść rygorów związanych z grą w NBA. Choć na pewno tak kochający rywalizację zawodnik wolałby kończyć karierę w lepszym stylu, to on i jego agent mogą być zadowoleni, że nabili Lakers w butelkę, skłaniając klub do podpisania tak długiej umowy. Przypomnijmy, że Lakers pozyskali Steve'a tylko i wyłącznie dzięki temu, że oddali za niego trade exception, które wcześniej otrzymali za Lamara Odoma oddanego do Dallas. Wynosiło ono dokładnie 8,9 mln dolarów i właśnie za takie, a nie inne pieniądze mogli sprowadzić innego zawodnika. Od początku długość kontraktu budziła jednak kontrowersje i jak się dziś okazuje, w pełni zasłużenie. Inna sprawa, że nikogo by to dziś nie obchodziło, gdyby Lakers w sezonie 2012/2013 zdobyli mistrzostwo, jak było to zapowiadane.

Lakers tracą na wykluczeniu z gry Nasha nie tylko pod względem finansowym, ale i sportowym. Zajmuje on bowiem jedno miejsce w składzie, więc do gry Byron Scott będzie mieć do dyspozycji maksymalnie 14 graczy w jednym momencie, a nie 15, jak większość innych drużyn. Jedynym nominalnym rozgrywającym jest w tej chwili Jeremy Lin, a jego zmiennikiem pierwszoroczniak Jordan Clarkson, który jest combo guardem, z przewagą rzutu nad dyrygowaniem ofensywą. W tej sytuacji spore szanse na załapanie się do składu ma Ronnie Price, zatrudniony na camp na niegwarantowaną umowę, a który nieźle spisuje się w meczach przedsezonowych notując 8,1 punktu i 5,3 asysty na mecz. Jeziorowcy zyskują jednak dzięki temu, że kwestia Steve'a Nasha zostaje ostatecznie rozwiązana. Mamy określoną sytuację, do której sztabowi szkoleniowemu będzie łatwiej się zaadaptować, aniżeli raz po raz wprowadzać do gry jednego zawodnika i burzyć zbudowaną wcześniej koncepcję. Jeżeli Nash nie jest w stanie dać więcej niż sporadyczny występ raz na dwa tygodnie, to lepiej, żeby nie grał wcale i brawa dla klubu za podjęcie takiej decyzji.

„Bycie na parkiecie w tym sezonie było moim największym priorytetem i jestem zawiedziony, że nie jestem w stanie temu sprostać. Pracuję bardzo ciężko, aby utrzymać swoje ciało w zdrowiu, ale ostatnie komplikacje spowodowały, że gra na pełnych obrotach byłaby bardzo trudna. Będę nadal wspierać zespół w czasie rekonwalescencji, skupiając się na moim zdrowiu w dłuższym okresie”. – powiedział Steve Nash.

„Jesteśmy rozczarowani tą stratą, tak samo jak nasi fani, ale jeszcze bardziej jesteśmy rozczarowani tym, co to oznacza dla Steve'a. Wiemy jak ciężko pracował przez ostatnie dwa lata, aby dostosować swoje ciało do rygorów gry w NBA, jak bardzo chciał grać, ale na nieszczęście nie był w stanie tego dokonać w tym momencie. Steve był stuprocentowym profesjonalistą i jesteśmy mu wdzięczni za jego wysiłki”. – dodał Mitch Kupchak.

  

Więcej świeżych informacji o Los Angeles Lakers znajdziesz na naszym fanpage'u na Facebooku.

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Komentarze [36]

maran

To emeryturka sama po niego przyszła. W sumie się spodziewałem, że on nic za bardzo nie pogra i się połamie, no ale że przed sezonem się połamał na cały sezon ech. Tak czy nie tak będzie się tankować dalej.

Kaebi

Ja dawałem mu 10-15 minut w pierwszym meczu i siemano,a tutaj Steve mnie zaskoczył.
Wielcy gracze,nie powinni tak konczyc karier,ale akurat w tym przypadku trzeba Mitchowi podziekowac za 3-letni kontrakt z 38-9 letnim gosciem.
Jak maranm napisał,lecimy po dobry wybór w drafcie.

ericlalfan

Czyli absencja Nasha wpłynie na nasza pozycje końcową? Heh z nim czy bez niego gramy w tym roku w PO i koniec!
Lakers!

Kaebi

Oczywiscie,ze gramy o PO,ale tak gdzies przez pierwsze 1,5-2 miesiące.Pozniej juz nie bedzie tak wesoło.

Przemo

Tak na serio, czy absencja Nasha coś zmienia w naszych celach na ten sezon.? Czy ktoś liczył, że będzie motorem napędowym Lakers? Wg mnie nic to nie zmienia.

Kaebi

W celach nic nie zmienia,a ogólnie to ja bym powiedział,ze nawet lepiej sie stało.Tak to znowu by grał co 5 mecz po 10 minut.

ericlalfan

Absencja Steve'a powoduje, że z tyłu nie będzie dziadka, którego łatwo ograć, bo ledwo żyje... Z resztą i tak wszyscy o tym wiedzieli...

Przemo

Po co komu pojedynki typu Nash-Curry, czy Nash vs CP3 ? Szacun za karierę, i szkoda, ze tak kończy. W Suns by pewnie grał do 50 :)

Smyk

Byron stwierdzil że prawdopodobnie zarzucimy sieci na jakiegos rozgrywającego z powodu absencji Nasha. Moim zdaniem ta kontuzja przyszła w najlepszym dla nas momencie. Bedziemy musieli kogos znaleźć na jego miejsce, tak uwazam. Ten ktos może okazaćsie bardzo przydatny, tak licze na to :) . A Steve'a mi strasznie szkoda... szkoda ze nie mógł dokonczyc sezonu i kariery

robinho12345

w ESPN na serio pracują idioci jak można MVP ligi KD uplasować na 8 miejscu to jakieś nieporozumienie :/ brak słów...

12345,
W espn jest wakat na "analityku", pewnie chętnie przyjmą "znawcę" ze sporym "merytorykiem".
Powodzenia w nowej pracy.

robinho12345

StaryFan

Rozumiem że 8 miejsce dla cb jest sprawiedliwe ? :D chyba opuściłeś sporo meczy w minionym sezonie ;)

maran

Tylko, że to nie jest ranking za miniony sezon, a przewidywania na najbliższy. A to 8-me miejsce mu dali ze względu na kontuzję, która go eliminuje już z pierwszych n tygodni sezonu.

ericlalfan

Faktycznie świetne wytłumaczenie... :)
Panowie to już jutro! Czekanie na nowy sezon dobiega końca.
Lakers!

Ranking ESPN, dokładnie tak jak opisano powyżej, stanowi przewidywanie wartości zawodników w nadchodzącym sezonie. KD poczeka z występem, następnie minie trochę czasu, aby wejść na odpowiedni poziom.

Pomijając powyższe, pękł w ostatnich PO i to raczej Westbrook ciągnął zespół.
Nie klasyfikuje się faceta, który część sezonu opuści, pokazuje brak charakteru przy grze o stawkę na 1,2 miejscu w rankingach.
To samo dotyczy Bryanta (kawał czasu bez gry).
To nie ranking popularności, po pierwsze, po drugie, jakie to ma znaczenie?

maran

To też jest problem, że takie rankingi czy przyznawanie różnych nagród często są tak na prawdę rankingiem popularności. Choć tu ESPN starają się niby, żeby tak nie było, ale jak im to wychodzi to już temat na osobną dyskusje.
A wiadomo, że skoro ten ranking polega na przewidywaniu, to zawsze będzie budził dużo kontrowersji i wielu się z tym nie zgodzi, bo sam w sobie już od początku jest w jakimś stopniu wróżeniem z fusów.

StaryFan

To nie jest kontuzja, która powoduje out na cały sezon jak u Nasha, KB czy George'a. Wróci przy dobrych wiatrach na przełomie listopada/grudnia. I zgadzam się,że znaczenie to ma, ale w zasadzie tylko dla dziennikarzy.

Pękła, to bardziej łydka Ibaki, niż KD i to miało ogromny wpływ na awans Spurs.

StaryFan

Moje typy:

E: 1.Bulls 2.Cavs 3.Raptors 4.Atlanta 5.Heat 6.Hornets 7.Wizards 8.Pistons 9.Nets 10.Knicks 11.Pacers 12.Bucks 13.Celtics 14.Magic 15.76ers

W: 1.Clippers 2.Spurs 3.OKC 4.Mavs 5.Warriors 6.Suns 7.PTB 8.Grizzlies 9.Rockets 10.Pels 11.Nuggets 12.Jazz 13.Lakers 14.Sac-Town 15.Minny

COY: Carlisle
DPOY: Ibaka
MVP: Westbrook/Griffin
ROTY: Jabari
6th man: I.Thomas
MIP: Drummond

Raptors, Atlanta i LAL oczko niżej, Rockets dwa wyżej, Bucks 14m, co do całej reszty, mam podobne typy.

Aaa w Phx jest zbyt mało talentu na 6 nr na zachód, przynajmniej na dziś.

Ps. Nie chodziło mi o kostkę Ibaki, a o TA i wybicie z głowy KD swojej gry.

Znaczy łydka, nie kostka:)

Nie z tym przeciętnym trenerem i tak fatalną ławką. Kontuzja Howarda lub Hardena i jest po nich.

Raptors zachowali skład, powiększyli i tak niezły backcourt Lou Williamsem,a Jonas i Rożen nie spoczną na laurach.

Atl mają bdb trenera, wraca AL i w ogóle mają nieźle zbalansowany skład, groźny na dystansie.
Suns są o jednego doświadczonego podkoszowego od namieszania na Zachodzie. Mam ich w PO, ale to Zachód, wiadomo

ericlalfan

DrJ
Lakers będą wyżej niż 13!
Nie chcesz tego i dlatego :)
Lakers!
To już jutro!

robinho12345

ERICLALFAN

Dokładnie ;D.. Go LAL

Eric

Nie odbieraj tego w tych kategoriach. Napisz swoje przewidywania na nadchodzący sezon.

robinho12345

Jeśli chodzi o awans drużyn do PO to moje typy

East 1. Bulls 2. Cavs 3. Heat 4. Rapors 5. Hornets 6. Wizards 7. Nets 8. Atalana

West 1. Clippers 2. Spurs 3. OKC 4. Warriors 5. Rockets 6.Portland 7.Lakers 8. Suns

MVP: CP3

ericlalfan

East: 1Cavs 2Bulls 3Nets 4Heat 5Pacers 6Knicks 7Wizards 8Pistons

West: 1Rockets 2Clippers 3Blazers 4Thunder 5Warriors 6Lakers 7Spurs 8Grizzlies

Kobas24

to co lejemy dzis rakietki z cowardem na czele??:D

Matusik1995

Lejemy! Rok temu wygraliśmy pewnie z Clippers, teraz możemy tak samo z Rockets. I nieważne, jakie są przewidywania, Lakers to nie 76ers i tankować nie będą, za to będą walczyć do samego końca. Jeszcze tylko niecałe 10 godzin! GO LAKERS!

Kaebi

Lejemy Rakjets?Fo Sho!!!!
Cowarda?No w tym sezonie chyba tylko bedziemy sie pocieszac jakimis personalnymi zagrywkami i rekordami Mamby,bo czarno to widze.Zycze kibicom Lakers,zeby jeszcze na przełomie 14/15 mieli marzenia o PO.
Bo sobie zycze,zeby zgarnac najlepszy pick.I to jest całkiem zabawne,bo zawsze uważałem siebie za optymiste/realiste,ale BITCH PLEASE look @ our roster

ericlalfan

Lakers 4 LIFE!
It's all good in LALand!

robinho12345

Z mojego punktu widzenia nie jesteśmy bez szans z rockets wiadomo że nie jesteśmy faworytem ale Houston jak dla mnie mają słabych zmienników... Nie mówię że w LAL są lepsi ale wieże że dziś Kobe pokaże Hardenowi kto tutaj rządzi :D liczę na pare efektownych akcji ze strony Randle ;D... Let's Go LAKERS!!!!!

Lukas

Witam wszystkich w nowym sezonie :) zaczynamy.

Gebe

Witam wszystkich! :)

Julius złamał nogę

Przemo

Można tylko załamać ręce.

djgregorio

No to się nim nacieszylismy...

Aby komentować artykuły na stronie musisz być zalogowany

Lakers.pl on Facebook

Polub nasz profil:

Logowanie / Rejestracja

Zapamiętaj

REKLAMA

Konferencja Zachodnia

TeamWP%GBSeriaDW
1Warriors6715.8170.0W136-531-10
2Spurs6121.7446.0L331-1030-11
3Rockets5527.67112.0W130-1125-16
4Clippers5131.62216.0W729-1222-19
5Jazz5131.62216.0W229-1222-19
6Thunder4735.57320.0L128-1319-22
7Grizzlies4339.52424.0L224-1719-22
8Trail Blazers4141.50026.0L125-1616-25
Zobacz pełną tabelę

Ostatnie komentarze użytkowników

DJMbenga: LBJ W LAKERSACH - TO ZASŁUGUJE NA NEWS

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 2/7/18

DJMbenga: LBJ i PG w Lakersach - forum ożywa :D

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 30/6/18

DJMbenga: Lonzo Ball - 2 skład Rookie.

Ingram w All-Rookie Second Team! Komentarz opublikowany: on 6/6/18